Po poradę AIP do Paleo Mom

Paleo Mom jest naukowcem, businesswoman, blogerką, autorką książek, a do tego ma rodzinę i sporo problemów autoimmunologicznych. Prowadzi chyba najbardziej znanego bloga o tej tematyce. Polecam!!! Ma też problemy ze skórą, chociaż inne niż moje. Postanowiłam zajrzeć do niej po poradę. Ona też przerobiła paleo, mnóstwo problemów zniknęło, ale te skórne nie. Było wręcz gorzej. Jakie błędy obie popełniłyśmy? Jakich rozwiązań mogę się od niej nauczyć?

Najprawdopodobniej główne błędy żywieniowe na moim paleo:

Nadużywanie masła (w tym klarowanego), może też czekolady, kawy i kokosa (nabiał może powodować reakcję autoimmunologiczną, kokos może nasilać problemy trawienne, czekolada czasem zawiera nabiał i inne dodatki, a kakao i niekiedy kawę podejrzewa się o reakcje krzyżowe z glutenem, do tego oba produkty mogą być stresorami, no i ta histamina)

Jedzenie zbyt dużej ilości warzyw wysokoskrobiowych (na swoje usprawiedliwienie dodam, że nie jadłam owoców, miodu ani innych słodyczy)

Niejedzenie prawie żadnych innych warzyw (ryzyko niedoborów)

Okazjonalne cheat meale

Jak je naprawić?

Dieta AIP w kierunku low-carb, SCD, GAPS (to na wypadek SIBO, żeby nie karmić go cukrami)

Więcej podrobów (zwłaszcza serc!) i wszystkiego, co zawiera kolagen i żelatynę (będę robić żelki, czekam teraz tylko na foremki:), rosołu, kiszonek i oleju kokosowego:)

Suplementacja (m.in. Wit. D3 ona bierze 12 tys. jednostek, ja na razie tylko 5 tys. dziennie, enzymy trawienne, które pozwalają na prawidłowy rozkład pożywienia i przyswojenie składników odżywczych przez organizm a nie chorobotwórcze drobnoustroje)

Co jeszcze obie robimy?

Unikamy chemii w domu, zbędnych kosmetyków, filtrujemy wodę do picia, gotowania i kąpieli, bawimy się w detektywa, długo czekamy na efekty, które łatwo zepsuć, bywamy tym sfrustrowane… Nie szalejemy już ze sportem  (raczej joga, spacery), staramy się nie stresować (medytacja, relaksacja, która pozytywnie wpływa na stan mózgu i bariery krew-mózg) i wysypiać.

Ile czasu potrzebujemy na powrót do zdrowia (remisję)?

Od pół roku do dwóch lat. 6 miesiący do 2 lat potrzeba na uszczelnienie jelita (w którym może jeszcze kryć się SIBO czy inne problemy, ostatnio mówi się np. o SIFO), a co za tym idzie, ugaszenie potem stanu zapalnego, następnie zatrzymanie produkcji przeciwciał zajmuje ok 6 miesięcy po uszczelnieniu jelita, a 2 miesiące do 2 lat potrzeba ewentualnie jeszcze na uszczelnienie bariery mózg-krew. Szybkość procesu leczenia jest też uwarunkowana genetycznie… Dobra wiadomość jest taka, że większość osób zauważy poprawę do ok 3 miesięcy (a niektórzy już w pierwszych dniach zauważą poprawę!), ale zła jest taka, że całkowita remisja nastąpić może dopiero po 3 latach, a niektóre uszkodzenia mogą okazać się trwałe. Poza uwarunkowaniami genetycznymi można kontrolować dwa najważniejsze czynniki samemu: dietę i styl życia, które oczywiście wpływają na geny.

Na koniec dodam, że jeśli nie ma zbytniej poprawy, warto jeszcze zwrócić uwagę na FODMAPS i salicylany.