Angielski i nie tylko

Angielskiego zaczęłam systematycznie uczyć się już w szkole podstawowej. Wtedy nie był jeszcze wszędzie pierwszym językiem obcym. W moim przypadku był to niemiecki, a w liceum wmuszono mi na dodatek łacinę. Angielski pojawił się dopiero na uniwersytecie, w mało sprzyjających warunkach (jedyne zajęcia po całym intensywnym tygodniu, w piątek rano, z pierwszą i jak dotąd jedyną, niesympatyczną nauczycielką angielskiego, jaką spotkałam). Oczywiście nie pozostawało nic innego, jak przez te wszystkie lata chodzić do szkoły językowej. Uczyliśmy się BBC English, ale uświadamiano nam różnice między angielskim brytyjskim a amerykańskim głównie, bo inne kraje anglojęzyczne i odmiany angielskiego były pewnie dla nauczycieli zbyt egzotyczne. Co ciekawe, przy całym tym nacisku na angielski brytyjski i nauce, siłą rzeczy, także o życiu w Wielkiej Brytanii, nikt jakoś nie wspominał, że nie mówi się tam tylko po angielsku ani nawet w języku Pakistańczyków, Polaków czy innych migrantów. Czytaj dalej Angielski i nie tylko