Porządek na zewnątrz a wewnątrz

To tylko takie wrażenie (ale jednak je mam), że z zapewne różnych i rozlicznych powodów, w Polsce bardziej dba się o to, co wewnątrz, a w UK o to, co na zewnątrz. Wewnątrz to własne mieszkanie, dom albo ogródek, a na zewnątrz – wszystko inne, jak park, plaża czy port. W Niemczech jest jeszcze trochę inaczej. Czytaj dalej Porządek na zewnątrz a wewnątrz

Pranie i suszenie. Problem i wyzwanie

Czy pranie to problem? W Polsce nie, bo pierze się w pralce, którą posiada się w łazience. Wydaje się to w XXI w. oczywiste, dopóki nie wynajmie się pokoju na stancji bez pralki w jakiejś metropolii. Czyżby właścicielom tego typu i standardu lokali wydawało się, że studenci nie mają potrzeb tak wysokiego rzędu? Natomiast suszenie jest już prostsze. Suszyć można wszędzie, przeważnie na strychu lub sznurku czy stojaku w mieszkaniu. Pranie i mieszkanie są szybko suche. Czy w innych krajach też tak jest? Przekonajmy się. Czytaj dalej Pranie i suszenie. Problem i wyzwanie

Święty spokój w dzień święty czy nie?

W Polsce, tradycyjnie, w niedzielę się odpoczywa. Wszystkie sprawy załatwione i zaległości z tygodnia nadrobione zostają w sobotę, imprezy odespane, więc w niedzielę siedzi się cicho i czeka spokojnie na poniedziałkowy początek pracy.

W Niemczech szczytna tradycja ta również jest silna. Kiedyś, kiedy mieszkałam jeszcze w wielkim niemieckim bloku i przymierzałam się do odkurzania mojego malutkiego mieszkania w niedzielę, zostałam (i słusznie) skarcona: Der Sonntag ist Ruhetag. Po prostu, w niedzielę nie zakłóca się bliźnim błogiego spokoju.

Zasada ta w Walii zdaje się w ogóle nie obowiązywać. W niedzielę nierzadkim widokiem jest robotnik na rusztowaniu, sąsiad myjący samochód, czasem słychać kosiarkę. Takie prace zdarzają się tu nie tylko w niedzielę, ale też w inne święta czy dni wolne nazywane tu bardzo wymownie bank holidays. Trochę szkoda, że nie można być pewnym swojego spokoju choćby przez jeden jedyny dzień w tygodniu.

PL:DE:UK

1:1:0

Charakterystyczna architektura

P1020866Pierwsze widoki w Wielkiej Brytanii: lotnisko, dworce i pociągi, aż wreszcie wysiadam w jakimś mieście na dłużej i widzę… Fasady domów szeregowych. Naprawdę, nigdzie nie widziałam tylu domów szeregowych, co w Wielkiej Brytanii. Nie znam się na architekturze, więc mogę tylko przypuszczać, że to nie przypadek i jest podyktowane koniecznością klimatyczno-pogodową. Czytaj dalej Charakterystyczna architektura

Rzeczy, które mnie urzekły. Ławeczki!

P1050898Mówi się: mała rzecz a cieszy. W tym poście rzecz o takich właśnie rzeczach będzie. Małych, może mało ważnych, ale pomysłowych, praktycznych lub romantycznych, a do tego takich, których nie widziałam wcześniej ani w Polsce, ani w Niemczech, ani żadnym innym kraju. Do takich rzeczy można zaliczyć… ławeczki. Do odpoczynku, ku pamięci, do przechodzenia przez ogrodzenia, do modlitwy. Zapraszam na małą typologię walijskich ławeczek ;-)

Czytaj dalej Rzeczy, które mnie urzekły. Ławeczki!