Cmentarz, jesień, garść rozważań

P1100578W Polsce zbliża się, będący dla mnie świętem przodków, przeszłości i tradycji, Dzień Wszystkich Świętych, a na świecie robi się coraz bardziej dyniowo-Halloweenowo. Zatem pora na późnojesienne refleksje nad tym, jak ten szczególny moment w roku mija w różnych krajach i jaka jest w nich rola cmentarza, nie tylko od święta. Czytaj dalej Cmentarz, jesień, garść rozważań

Swego nie znacie. O produktach i usługach

Muszę przyznać, że z perspektywy kilku lat i krajów, bardziej doceniam polskie produkty. Chętnie nosiłabym teraz ubrania z metką Made in Poland, zamiast przepłacać za ciuchy zachodnich marek wyprodukowane gdzieś, jakoś w Azji… Podobnie z wieloma innymi przedmiotami użytkowymi. Kupić laptopa w Wielkiej Brytanii? Wybór producentów i produktów prawie żaden. Generalnie łatwiej tam o drogą tandetę niż w Polsce czy Niemczech. Czytaj dalej Swego nie znacie. O produktach i usługach

Emigracja i imigracja, czyli migracja oraz wywoływane przez nie asocjacje

Słowa emigracja, emigranci i emigrować weszły do mojego zasobu słownictwa dość dawno temu. O ile mnie pamięć nie myli, było to w szkole podstawowej podczas lekcji historii czy języka polskiego i omawianiu tematu Wielkiej Emigracji po powstaniu styczniowym. Odtąd kwestia emigracji nie przestała się już pojawiać przy przeróżnych okazjach. Czytaj dalej Emigracja i imigracja, czyli migracja oraz wywoływane przez nie asocjacje

Wsi (nie)spokojnej ciąg dalszy

W Walii jest mnóstwo owiec. Czasem zdarzy się czarna owca. Albo baran. Albo, co gorsza, człowiek, który żyje w naszej okolicy i życzy sobie mieć ryczącą maszynę z pseudomuzyką na cały regulator oraz otwarte okna i drzwi, żeby uszczęśliwić na siłę sąsiadów.

Czytaj dalej Wsi (nie)spokojnej ciąg dalszy