Jak się lepiej leczyć za mniej

Leczenie nie jest tanie… Wiadomo o tym co najmniej od czasów Kochanowskiego;-) Ani często nawet dbanie o siebie czy profilaktyka. Co można zrobić, żeby wyszło jednak trochę taniej? Oczywiście można próbować leczyć się samemu, bo dużo osób ze świata zdrowia udostępnia cenne informacje nieodpłatnie. Można kupować suplementy i inne produkty w promocji. Ale czasami potrzebna jest porada specjalisty albo zabieg. Co wtedy?

Czytaj dalej Jak się lepiej leczyć za mniej

Zakupy w chińskim sklepie. Fioletowe bataty, homary i durian

IMG_20160409_122415Niedawno odkryłam kolejne fajne źródło paleo jedzenia w UK: chińskie sklepy. Jeśli macie dostęp do azjatyckich sklepów, koniecznie zajrzyjcie i sprawdźcie, co mają w ofercie. Pierwszy sklep, do którego trafiłam, miał kilka fajnych produktów. Kiedy wracałam tam kolejny raz, zajrzałam po drodze do drugiego takiego sklepu. I na pewno będę tam wracać :-) Co ciekawego można znaleźć w takich sklepach? Chyba najpyszniejsze chipsy pod słońcem (z tajlandzkiego owocu durian), fioletowe bataty, puszki z kremem kokosowym, makaron z yama i… Czytaj dalej Zakupy w chińskim sklepie. Fioletowe bataty, homary i durian

Paleo zakupy w UK cz. II: egzotyczny raj w Rajani

przyprawyW supermarkecie Rajani sprzedającym m.in. indyjskie produkty byłam już parę razy, ale jakoś jedzenie mnie nie kusiło. Może dlatego, że na AIP nie wiele dało się zjeść poza domem i kupowanie gotowych produktów odpadało. Teraz robię reintrodukcję, jem kakao i orzechy, więc jedzenie zrobiło się bardziej interesujące. Dział z jedzeniem okazał się tym razem niemal kulinarnym rajem na Ziemi ;-) Zresztą zobaczcie sami ;-)

Czytaj dalej Paleo zakupy w UK cz. II: egzotyczny raj w Rajani

Czy jest kawa bezkofeinowa i jakieś ciastko bezglutenowe? AIP przygody na mieście

Skopiowane od @jeromepaz
Skopiowane od @jeromepaz

Mieszkam w jednym z większych miast w Wielkiej Brytanii, chociaż mniejszym od Łodzi. W ostatnich miesiącach jadłam właściwie wyłącznie jedzenie własnej roboty (dieta eliminacyjna, pogoda niesprzyjająca dłuższym pobytom poza domem). Przyznam, że na tych parę razy, gdy chciałam coś zjeść na mieście, to jeszcze nie udało mi się znaleźć czegoś , co byłoby w 100% dozwolone na AIP. Wyjątkiem byłaby może czasem jakaś sałatka owocowa, najlepiej nieco zmodyfikowana, ewentualnie jakieś napoje… Ogólnie zgroza. Z mniej restrykcyjnym paleo problemów prawie nie ma (w końcu wszędzie powinna być przynajmniej jedna zdrowa, zrobiona z wartościowych składników potrawa). Zresztą przyjęłam, że na takie wyjścia od święta, mogę sobie pozwolić na pewne ustępstwa, z wyjątkiem jednego: nie będę płacić za gluta na talerzu. Czytaj dalej Czy jest kawa bezkofeinowa i jakieś ciastko bezglutenowe? AIP przygody na mieście

Atopowe zapalenie skóry okiem kosmetologa

pielegnacja skory z azsMoja bardzo dobra koleżanka jest kosmetologiem, a ponadto interesuje się zdrowym odżywianiem i stylem życia, więc poszłam do niej po poradę w sprawie problemów skórnych. Jeśli ktoś miałby ochotę na wizytę w jej gabinecie (obecnie prowadzi gabinet w Radomsku), to chętnie podam dokładne namiary:-) Wcześniej poleciła mi alantan maść i krem (potrzebowałam czegoś z panthenolem, a ten wtedy właśnie wycofano ze sprzedaży w postaci kremu). Tym razem doradziła mi smarować dłonie maścią linomag (dostępną w przystępnej cenie w aptekach, w mojej za 7,90 zł). Jestem naprawdę pod wrażeniem tej maści! Tak rzadko możemy kupić produkt, który zawiera zaledwie 3 składniki, który prawie nie ma ulotki ani informacji o mnóstwie skutków ubocznych! Namiętnie czytam etykiety, więc wiem, co piszę. Już dawno nie widziałam kosmetyku o takim składzie. Z ulotki można się też dowiedzieć, z czego dokładnie jest zrobione opakowanie. Po pierwszym posmarowaniu dłoni na noc linomagiem przespałam prawie 6 godzin bez budzenia się przez przesuszoną skórę, co nie zdarzyło mi się od dobrych kilku tygodni. Koleżanka poradziła, że najlepiej posmarować skórę na noc i nałożyć potem rękawiczki bambusowe, żeby jak najwięcej maści jak najdłużej pozostało na skórze i się wchłonęło. Co jeszcze mi poleciła? Czytaj dalej Atopowe zapalenie skóry okiem kosmetologa

Paleo poza domem

17453904535_b9a4571588_b
Skopiowane od @ David Becker

Kiedy pierwszy raz wyjechałam na dłużej z domu (na studia na początku w Krakowie tylko od niedzieli do piątku:D), nie umiałam gotować (niestety niedługo nauczyłam się robić naleśniki z mąki pszennej z wodą i dżemem na oleju roślinnym…), więc albo jadłam na wydziałowej stołówce (nieistniejących już w tzw. Syfiankach:D, kto studiował filologię w Krakowie, ten wie;) i tym podobnych przybytkach albo przywoziłam słoiki i pudełka z domu, a w nich mięso, pasztet, chleb, ciasto, pierogi, przetwory… Gdy wyjechałam jeszcze dalej, na studia za granicę, przyjazdy po wałówkę (ale nie tylko) co tydzień czy nawet kilka tygodni odpadły definitywnie. Należało zacząć sobie radzić inaczej. Jak? Czytaj dalej Paleo poza domem

Grupa na Facebooku Paleo Poland Movement i inne paleo / aip społeczności

Grupa na FB Paleo Movement Poland
Zdjęcie profilowe grupy Paleo Movement Poland zamieszczone przez założyciela grupy Wojciecha Diechtiara

Miło mi poinformować, że znalazłam się dziś w grupie administratorów jednej z polskich paleo grup na Facebooku :-) Zachęcam do zaglądnięcia (grupa jest obecnie otwarta) i dołączenia do Paleo Poland MovementDlaczego warto zostać członkiem grupy? Żeby dowiedzieć się więcej o paleo, poznać inne osoby zainteresowane tym stylem życia, a czasem po prostu dla dobrej rozrywki i humoru :-) Warto też wtedy, kiedy już jesteście w innej grupie (ja jestem w sumie w czterech polskich, w tym Jem Paleo!!! i Paleo Człowieki oraz w Paleo-UK). W każdej z nich można znaleźć coś inspirującego i oryginalnego.

Dla bardziej zainteresowanych protokołem autoimmunologicznym (autoimmune protocol)/ AIP zwanym też autoimmunologicznym paleo (autoimmune paleo) polecam polską grupę AIP Dziś na obiad, a po angielsku AIP Support i poświęconą przepisom Autoimmune paleo recipes. Wspierajmy siebie, paleo i aip! Polecam!

Paleo zakupy w Anglii

P1090434Niedawno wróciłam do Wielkiej Brytanii, ale tym razem mieszkam nie na wsi w Walii a w mieście w Anglii. Zakupy zaczęłam od okolicznych supermarketów, gdzie mogę znaleźć prawie wszystko, czego potrzebuję. No, prawie, a czasem nawet więcej:-). Do polskich sklepów już mnie nie ciągnie po pierogi… Za to mam tam świetny wybór kiszonek, dobry herbatek ziołowych (lepszy niż myślałam: pokrzywa, melisa, skrzyp…), polskie czekolady i masło klarowane. Porównajmy sobie teraz zawartość sklepowych półek w Polsce i Wielkiej Brytanii.

Czytaj dalej Paleo zakupy w Anglii

Paleo czekolada. Na 100%

P1090329Post w hołdzie gorzkiej czekoladzie, mojemu ulubionemu przysmakowi. Od prawie roku w stylu paleo zasadniczo nie jem słodyczy. Nie tylko typowych słodyczy, ale też słodzików, cukru, owoców (sporadycznie z drobnymi wyjątkami) ani niczego, co wprawdzie nie zalicza się do słodyczy, ale oszukuje nas poprzez brak słodkiego smaku i skrycie podnosi poziom cukru we krwi, jak wszelkie produkty zbożowe od piwa przez ryżowe wafelki po kajzerki, które z tego i paru innych powodów uważam za szkodliwe śmieci. Za to chętnie jem gorzką czekoladę od 70% do 100% lub piję ją z bitą śmietaną, podobnie jak kawę, na mieście i przy dobrej okazji.

Czytaj dalej Paleo czekolada. Na 100%

Muzeum Archeologiczne i Etnograficzne w Łodzi o prehistorii: dieta ketogeniczna, olbrzymi i rytualne mordy…

P1090353Jeszcze do końca sierpnia warto wybrać się na wystawę czasową „Przemoc i Rytuał w Neolicie” do Muzeum Archeologicznego i Etnograficznego w Łodzi przy Placu Wolności 14. Wystawa przedstawia niezwykle ciekawe, ale i mroczne znalezisko: zbiorowy grób 15 osób należących do kultury amfor kulistych. Była to kultura już neolityczna, bardziej osiadła i wyspecjalizowana w hodowli zwierząt niż w rolnictwie czy łowiectwie. Myślę, że jednak bliższa pod wieloma względami paleolitycznym społeczeństwom łowiecko-zbierackim niż cywilizacji spod znaku Żyznego Półksiężyca i rewolucji rolniczej o znacznie wcześniejszych początkach. Dla mnie wystawa szczególnie ciekawa, bo już w dzieciństwie fascynowała mnie prehistoria. A teraz interesuje mnie jeszcze bardziej ze względu na styl życia paleo, do którego się zaadaptowałam jakiś rok temu (wcale nie przez czasowo porzucone zainteresowania, tylko żeby poprawić zdrowie). Czytaj dalej Muzeum Archeologiczne i Etnograficzne w Łodzi o prehistorii: dieta ketogeniczna, olbrzymi i rytualne mordy…

Paleo zakupy w Łodzi – Zielony Rynek na Placu Barlickiego

P1090276Pierwszy rok prawdziwego paleo w moim życiu (spersonalizowany protokół autoimmunologiczny) zbiegł się z pierwszym rokiem mieszkania w Łodzi (które sobie pod każdym względem bardzo chwalę). W pobliżu mieszkania mam sklep osiedlowy, dwa supermarkety, warzywniak i mały ryneczek oraz kilka sklepów z mięsem czy rybami, a po 10 minutach spaceru jestem w Manufakturze, gdzie mogę zrobić zakupy np. w Almie lub Kredensie (i całej masie innych sklepów). Jednak najbardziej lubię wsiąść w jeden z kilku autobusów odjeżdżających prawie spod mojego bloku i podjechać 10 minut na Zielony Rynek na Plac Barlickiego. Prawdziwa perełka wśród targów! Czytaj dalej Paleo zakupy w Łodzi – Zielony Rynek na Placu Barlickiego