Domowe sposoby na zatkane zatoki cz. IV: przepis na płyn z ksylitolem

Wszystkim osobom, które stosują lub zamierzają stosować płukanie zatok, polecam na początek preparat z ksylitolem Xlear, o którym pisałam tutaj. Jeśli jednak z jakiegoś powodu nie możemy go zakupić (niedostępny w aptece, za drogi) albo po prostu wolimy wszystko własnej roboty, możemy przygotować własny roztwór z ksylitolem do płukania nosa w domu. Nie jest to trudne i można zrobić na kilka sposobów.

Czytaj dalej Domowe sposoby na zatkane zatoki cz. IV: przepis na płyn z ksylitolem

Domowe sposoby na zatkane zatoki cz. III: jak działa Xlear

W poprzednim poście opisałam właściwości głównej substancji czynnej w Xlearze, czyli ksylitolu, mechanizm jego działania (surfaktant niszczący błony biologiczne bakterii) i jak wpadłam na ten trop. Teraz chciałabym głębiej wejść w ten temat i przybliżyć sam Xlear. Zapraszam do lektury!

Czytaj dalej Domowe sposoby na zatkane zatoki cz. III: jak działa Xlear

Domowe sposoby na zatkane zatoki cz. II: dlaczego ksylitol

Druga część posta o zatokach jest poświęcona różnym zastosowaniom jednego produktu. Pewnie o nim słyszeliście, chociaż może niekoniecznie w kontekście dróg oddechowych. Jest to produkt spożywczy, najczęściej znany jako… zdrowszy zamiennik cukru sacharozy. Mowa o ksylitolu:-) Co ma ksylitol do zatok? Zaraz się przekonacie. Zresztą ani dodawanie go do kawy czy wypieków ani stosowanie do udrożnienia zatok nie wyczerpuje potencjału jego zastosowań! Czytaj dalej Domowe sposoby na zatkane zatoki cz. II: dlaczego ksylitol

Domowe sposoby na zatkane zatoki cz. I

zdjęcie z anglojęz. Wikipedii

Infekcje zatok są częste. Uważa się, że przewlekłe stany zapalne zatok to jedna z najczęstszych chorób przewlekłych w ogóle! Niby nic wielkiego, ale dyskomfort jest… Czyżby naprawdę nic wielkiego? Zatoki wpływają na oddychanie (trudno o coś bardziej fundamentalnego dla życia i zdrowia), a ich niedrożność tylko poprawia warunki do istnienia patogenów np. bakterii beztlenowych. Mogą powodować problemy ze snem (bezdech senny to preludium do wszelkich możliwych chorób i wypadków). Rzadko, ale mogą zdarzyć się powikłania. Należy też pamiętać o tym, że zatoki mają swój mikrobiom, który może wpływać na mikrobiom w innych częściach ciała jak uszy czy reszta dróg oddechowych. Wiemy, jak niebezpieczne mogą być bakterie w jamie ustnej (próchnica a ryzyko zawału), więc nie lekceważmy tych w nosie. Zresztą chore zatoki, leżące tak blisko mózgu, mogą być powiązane z poważniejszymi chorobami i to dość, że tak napiszę, odległymi w czasie np. z chorobą Alzheimera. Mam nadzieję, że teraz wszyscy już nabrali przekonania, że warto zadbać o zdrowe zatoki;-). Pytanie teraz jak?

Czytaj dalej Domowe sposoby na zatkane zatoki cz. I

Czy zaburzenia ph skóry mogą powodować AZS i marsz atopowy?

Zapraszam dziś na kontynuację tropienia przyczyn atopowego zapalenia skóry i poszukiwań skutecznych terapii. Odkąd poprzez zainteresowanie własnym zdrowiem, stylem życia paleo i medycyną funkcjonalną moja uwaga zwróciła się na mikrobiom skóry i probiotyki, pierwsze sukcesy z ich domowym zastosowaniem i otrzymanie cennej wskazówki sprawiły, że postanowiłam zgłębić temat i zrobić research na temat związku ph skóry i jej zdrowia. Czytaj dalej Czy zaburzenia ph skóry mogą powodować AZS i marsz atopowy?

Bezsenność kobiet i protokół poprawy snu

P1090359Prawie 10 lat temu po raz pierwszy doświadczyłam problemów ze snem (wcześniej sypiałam świetnie, czułam się wypoczęta, zrywałam z rana bez problemu z łóżka, potrafiłam zarwać noc na imprezę i potem odsypiać przez pół doby). A później było różnie, ale problemy całkowicie nie zniknęły nigdy. Oczywiście, kiedy nie miałam innych bieżących problemów zdrowotnych, głównym podejrzanym był stres psychiczny. Ale co, jeśli go nie ma? To pewnie coś w podświadomości, myślałam… Dopiero z dwa lata temu wpadłam na ślad stresu fizjologicznego. I na nowo zaczęło się szukanie przyczyn. I chyba aż do teraz bezskutecznie, ale oto pojawił się nowy trop

Czytaj dalej Bezsenność kobiet i protokół poprawy snu

Relacja ze Sleep Success Summit czyli wszystko o śnie ;-)

W dniach 8-15 sierpnia odbył się Sleep Success Summit, internetowy szczyt poświęcony… spaniu:-) Brzmi w pierwszej chwili może trochę zabawnie, ale przecież bez snu nie ma ani zdrowia ani dobrej formy, więc temat jest poważny. I nie chodzi tylko o to, ile spać, ale też jak i… kiedy, żeby dobrze funkcjonować. Zresztą, nie tylko spać, a wszystko za sprawą różnych chronotypów. Zapraszam do lektury!

Czytaj dalej Relacja ze Sleep Success Summit czyli wszystko o śnie ;-)

Relacja z Eat Real Food Health Summit

W dniach 17 do 23 marca odbył się Eat Real Food Health Summit zorganizowany przez Kandyjkę Shirley Plant. Tematyka była dużo bardziej różnorodna niż sugeruje tytuł: od bezdechu sennego, przez aktywne siedzenie, metylację, odżywianie aż po pleśnie. Przyznam, że nie udało mi się przesłuchać całości i przeważnie nie pojawiały się jakieś nieznane i fascynujące dla mnie fakty, ale kilka rozmów było szczególnie ciekawych. Zapraszam na kolejną relację :-).

Czytaj dalej Relacja z Eat Real Food Health Summit

Medytacja dla początkujących

P1070228Czytam właśnie kolejną książkę z serii For Dummies, którą uważam za przystępny i pomocny wstęp do wielu tematów. Tym razem postanowiłam dowiedzieć się czegoś więcej o medytacji, żeby opanować i uspokoić swój mózg. Meditation for Dummies autorstwa znanego amerykańskiego terapeuty Stephana Bodiana jest na tyle obszerna, że jeszcze trochę czasu minie, zanim skończę czytać, ale już mogę na pewno polecić jedno proste, a zarazem, jak się okazuje trudne, ćwiczenie oddechowo-medytacyjne. Praktykować można je na początku przygody z medytacją i chyba w każdym miejscu i momencie: na spacerze, po sesji jogi, przed spaniem, czekając na przystanku itd.

Bierzemy wdech i liczymy „raz”, wydech i „dwa”, następny wdech i „trzy”, wydech i „cztery” i tak do dziesięciu. Potem zaczynamy od początku. Wcale nie jest to takie proste… Myśli mogą nas łatwo porwać w trakcie ćwiczenia i niczego się nie doliczymy. Albo możemy się przeliczyć… Jak bardzo, przekonajcie się sami ;-) Więcej o roli oddechu w relaksie pisałam tutaj. Kiedy opanujemy już to ćwiczenie, można po miesiącu czy dwóch przejść do bardziej zaawansowanej wersji i liczyć tylko na wydechu. Kolejny etap to rezygnacja z liczenia na rzecz „tylko” zauważania wdechów i wydechów.

Sprawdzone sposoby na nienormalne symptomy

Jak pozbyć się nienormalnych symptomów, wrócić do zdrowia i mieć się świetnie? Myślę, że sposobów jest równie wiele, co symptomów. W wielu przypadkach wystarczy nam kilka minut dziennie, żeby zrobić coś pożytecznego i przyjemnego dla siebie. Tak, dbanie o zdrowie, zdrowe gotowanie i odżywianie się oraz aktywność fizyczna nie jest niczym trudnym, czaso- ani pracochłonnym, a przede wszystkim to jedna wielka przyjemność. Ponadto faktycznie często oszczędzają nam czasu, stresu i pieniędzy, zwiększają nasze możliwości intelektualne i fizyczne, poprawiają jakość relacji z otoczeniem. Nie rozumiem, jak ludzie mogą wzdragać się na samo słowo „zdrowe”. No, chyba, że ze zdrowiem kojarzy im się zupełnie opacznie niedojadanie, katowanie się sportem, wyczekiwanie w stresie pod drzwiami gabinetów lekarskich, łykanie pigułek we wszystkich kolorach tęczy, płacenie horrendalnych rachunków w aptekach czy rehabilitacja w sanatorium. Czytaj dalej Sprawdzone sposoby na nienormalne symptomy

Proste i skuteczne ćwiczenie na zrelaksowanie się :-)

P1070228Kiedy chcemy zadbać o zdrowie, trzeba zadbać o wiele spraw, z czego najważniejsze wydają mi się sen, relaks, dieta, aktywność fizyczna, kontakt z przyrodą, w tym innymi ludźmi ;-). Jednak jest coś jeszcze ważniejszego oraz potrzebniejszego do życia i zdrowia, od czego możemy zacząć. W dodatku od razu, przy minimalnym wysiłku i bez żadnych nakładów finansowych. Co to takiego?

Oddech! Kopalnią wiedzy o oddechu i ćwiczeń oddechowych jest joga. System sprawdzony i skuteczny, bo inaczej nie przetrwałby tysiącleci. Dzięki ćwiczeniom oddechowym dotleniamy i relaksujemy organizm.

Oto prosty przykład, jak radzić sobie ze stresem za pomocą oddechu. Wdech, wstrzymujemy powietrze i liczymy powoli do 4, wydech, ponownie wstrzymujemy powietrze i liczymy powoli do 4, powtarzamy aż uspokoimy oddech i siebie. Ja lubię stosować tę metodę rano po obudzeniu się albo gdy jestem poza domem i na coś czekam nie mając za wiele czasu ani nic innego do robienia. Dzięki niej można zawsze i wszędzie zrobić coś pozytywnego dla zdrowia.