Dieta ketogeniczna dla psa. Dieta BARF

DSC06739Post poświęcony pamięci Puszystego Psa. Puszysty Pies zachorował w wieku 13 lat na nowotwór i mimo najlepszego weterynarza, pielęgniarza, kucharza i dwóch specjalistów od terapii naturalnych, nie udało mu się pomóc. Akurat byłam w domu, kiedy zaczął chorować i od razu zmieniłam mu dietę na paleo, o czym pisałam tutaj. Pies zajadał się mięsem z warzywami równie chętnie jak ja. Ja miałam więcej warzyw na talerzu, on mięsa w misce. Do tego trochę zdrowego tłuszczu. Dietę zmieniłam mu z dnia na dzień. Łyknął bez mrugnięcia okiem, a przecież przez prawie całe życie jadł coś, czego psy jeść nie powinny. Nawet jeśli jest to ryż z podrobami. Nie mówiąc o makaronie z jajkami. Czy o kaszy z mięsem. To nie jest dieta dla psa. Zresztą było to widać. Jak więc karmić psa? Trochę moich przemyśleń.

Pies miał nadwagę, biegunki, zmiany skórne i inne problemy. No, ale przez całe lata właściciel z lekarzami twierdzili, że taka jego psia uroda. W sumie z braku wiedzy czy wyobraźni też w to wierzyłam. Przecież ludzie też tak mają i uważają, że to normalne. Sama wcześniej przeszłam na paleo i stwierdziłam, że skoro jest to dobre dla ludzi, to tym bardziej dla psów. Po zmianie diety pies schudł (ale może to od choroby, operacji?), zmniejszyły się biegunki. Ale nie wnikałam głębiej w kwestie diety. Myślę, że gdybym miała psa i karmiła go zgodnie z założeniami paleo, byłoby to dla niego o niebo lepsze niż jakakolwiek karma czy przypadkowe resztki z pańskiego stołu. Myślę, że byłaby to niezła profilaktyka i w sumie może by wystarczyło. Nie byłoby to zresztą wcale trudne i jeśli pies nie byłby ogromny, nie wyszłoby nawet wiele drożej. Po prostu wystarczyłoby zwiększyć ilość gotowanych przeze mnie codziennie warzyw i mięsa, bo to zdecydowana większość mojego pożywienia, odwrócić proporcje do 2/3 mięsa i 1/3 warzyw, trochę więcej tłuszczu i włożyć do miski. Pies stałby się jeszcze bardziej pełnoprawnym domownikiem. Tak myślałam, ale nie wnikałam głębiej.

Ale czy może istnieć jeszcze lepsza dieta dla psa niż paleo? Albo co zrobić, kiedy pies jednak zacznie chorować? (W końcu przeważnie ma geny po rodzicach karmionych zbożową karmą, więc i prawo chorować). Ostatnio natknęłam się w internecie na ten artykuł. Fascynujące. Okazuje się, że istnieje chyba idealna dieta dla psa. W dodatku, tak jak u ludzi, mająca zastosowanie terapeutyczne np. w leczeniu nowotworów. Dieta znana od dawna i badana naukowo. W ostatnich latach znów intensywnie. To dieta ketogeniczna. O diecie ketogenicznej u ludzi można dowiedzieć się więcej tutaj. W przypadku psów najprawdopodobniej byłoby to ketogeniczne paleo (bo po co psu śmietana czy ser, ale orzechy czy owoce leśne, to czemu nie). Dieta ketogeniczna to dieta niskowęglowodanowa przeważnie o zawartości do 50 g węglowodanów dziennie, bogata w tłuszcz i średnio zasobna w białko. To u ludzi. Nie wiem jak to dokładnie byłoby u psów, ale pewnie nie trudno wyliczyć uwzględniając wagę psa. Jest już miejsce na świecie, gdzie bada się wpływ tej diety na psy. I celem nie jest głównie zdobycie wiedzy z modelu zwierzęcego do przeniesienia na ludzi, ale terapia psów! To miejsce to Keto Pet Sanctuary w USA. Keto Pet ratuje śmiertelnie chore psy ze schronisk, gdzie czekałoby je uśpienie. I nie, nie jest to hospicjum dla psów. Bardziej szpital prowadzący badania przy zastosowaniu narzędzi do diagnostyki i terapii ludzi. Najpotężniejszym z nich jest dieta ketogeniczna uniemożliwiająca przetrwanie nowotworu poprzez odcięcie mu dopływu glukozy. Dieta bardzo dobrze działa na psy. Zdaniem Keto Pet, psy wyleczone z choroby nowotworowej najprawdopodobniej nigdy więcej na nią nie zachorują (oczywiście przy zachowaniu diety itd.). U innych chorobę dało się zatrzymać, co też jest sukcesem. W Keto Pet stosuje się ponadto nowoczesną diagnostykę (badania krwi, pozytonową tomografię emisyjną PET), operacje, radio- i chemioterapię, terapię tlenem hiperbarycznym oraz ćwiczenia. Terapie są niestety kosztowne. Oby więcej takich miejsc!

Aktualizacja 16.05.16

Pisałam już o paleo i ketogenicznej dla psa. Gdzieś kiedyś obiło mi się hasło BARF i wreszcie sprawdziłam. Jak można tu przeczytać, dieta polega na żywieniu psa głównie surowymi pokarmami (chociaż mogą albo czasem powinny być przetworzone w inny sposób np. blendowane) w następujących proporcjach:

– surowe kości i mięso – 60%
– warzywa – 15% (warto podawać różnorodne warzywa, aby dieta była maksymalnie urozmaicona)
– podroby – 10%
– surowe dodatki (jaja, algi, jogurt, olej rybi, twaróg itp.) – 10%
– owoce – 5%

Tak więc wygląda ketoza dla psa ;-) Życzę wszystkim psom takiego żywienia!