Jedzenie jako informacja

Żyjemy obecnie podobno w epoce informacji, a wedle wszelkich teorii nasze uniwersum zdaje się składać z informacji, być nią, łącznie z nami, ludzkimi zapisami DNA. Jakże z jedzeniem mogło by być inaczej? To informacja, jaką dajemy ciału: rośnij, zdrowiej, choruj, gromadź zapasy, stwórz kolejne pokolenia, zdrowe lub chore etc. Warto więc wybierać właściwą.

Zastanawiam się też czasami, co na temat podstawowego, najmniejszego składnika wszechświata powiedzą nam przyszłe teorie. Czy nadal będzie to informacja? Czy jeszcze coś innego, może mniejszego bądź bardziej nieuchwytnego? Tylko co? Może… energia?