Kawa z mniszka z dodatkami

kawa z mniszka opakowanie1Już myślałam, że sporo wiem o kawie i zamiennikach, a tu taka niespodzianka ;-) Przypadkiem odkryłam nowy zamiennik. Robiłam zakupy w pobliskim ekosklepie i zobaczyłam na półce bardzo ładne opakowanie zawierające kawę z mniszka. Mniszka jak dotąd kojarzyłam jako ziołowy składnik naparów, herbatek czy nalewek a nawet sałatek. Ale kawa? Naprawdę ciekawa sprawa ;-). Postanowiłam kupić i wypróbować, chociaż cena była dość wysoka, bo wynosiła prawie 4 funty za 100g. Skusił mnie też sposób przyrządzania na opisany na opakowaniu.

Przez kilka miesięcy nie piłam kawy w ramach autoimmunologicznego paleo (nie jest to produkt na ogół zakazany na AIP, mimo potencjalnych reakcji krzyżowych z glutenem, ale może rozszczelnić jelita i stresować organizm, a tego na AIP na pewno nie chcemy!). Po dwóch miesiącach ścisłego AIP zaczęłam raz w tygodniu pić kawę bezkofeinową. W pozostałe dni zostają inne zamienniki. Jak dotąd, moim ulubionym była cykoria. Najłatwiej też ją kupić, jest najsmaczniejsza i łatwo ją zaparzyć. Ostatnio widziałam nawet mieszankę kawy instant i cykorii. Kawa z topinamburu też jest pyszna, pachnąca przyprawami niczym świąteczny piernik, ale droższa, słabo znana, a więc mniej dostępna. No i najlepiej ją zagotować przed parzeniem, a zwłaszcza kiedy kawa zaczyna nam się już kończyć, w filiżance lądują nam kawałki topinamburu, chyba że je przecedzimy. Kawa żołędziowa mi najmniej smakuje. Pięknie pachnie dzięki przyprawom, ale przypomina czarną wodę i taki też osad zostawia na filiżance :-(

A kawa z mniszka? Dużym plusem jest to, że przygotowujemy ją tak samo jak prawdziwą kawę w ziarnach! Sypiemy do młynka…

kawa z mniszka przygotowanie

…chwilę mielimy, możemy dodać ulubione przyprawy.

kawa z mniszka przygotowanie2

…a potem przesypujemy do kafetierki. Czyli odtwarzamy cały kawowy rytuał a to ważne i przyjemne, bo stanowi część magii prawdziwej kawy. Tego z innymi zamiennikami chyba nie da się zrobić. Są jednak drobne różnice. Korzeń mniszka jest oczywiście delikatniejszy niż ziarenka kawy i mieli się na bardzo drobny, jasnobrązowy kolor. Nie zapominajmy też o kafetierce na palniku, bo jak potrzymamy za długo, trochę drobinek wpadnie nam do filiżanki. Kawa po zaparzeniu ma najczarniejszy z możliwych odcieni czerni ;-)

kawa z mniszka parzenie

Kawa z mniszka prawie nie pachnie. I uwaga, jest naprawdę gorzka! Jak to mniszek. Od lat nie słodzę kawy czy herbaty, i generalnie nie unikam gorzkiego smaku, bo mamy go tak mało w codziennej diecie, potrafię napić się dość gorzkich ziół jak kocanka, ale… kawa ma być pyszna ;-). Z tą się poddałam i słodzę ją łyżeczką miodu albo cukru kokosowego. Ten ostatni pasuje zwłaszcza, gdy mamy ochotę na inne kokosowe dodatki: olej, mleko czy… pyszną śmietankę! Bo kto powiedział, że nie jedząc mleka mamy nie korzystać z uroków kawy ze śmietanką? ;-) Tym bardziej na AIP:P Poniżej kawa z mniszka ze śmietanką z kokosa (nie dałam za dużo i już trochę zaczęła się topić), z minutowym ciastem czekoladowym również ze śmietanką:-)

kawa z mniszka ze smietanka

Kawa z mniszka będzie mniej gorzka, jeśli zamiast w kafetierce (do mojej daję 3 solidne łyżeczki), zrobimy ją w wersji instant, czyli zalejemy 1 łyżeczkę wrzątkiem. Wtedy jest smaczna i delikatna, i smakuje bez słodzenia lub z dodatkiem mleka czy śmietanki kokosowej. Uwaga, trzeba ją wtedy przecedzić. Być może warto zastosować papierowy filtr do tradycyjnej kawy.

Kawę z mniszka można też zmieszać ze zwykłą kawą lub bezkofeinową, wtedy będzie mniej gorzka. Podsumowując, kawa z mniszka to fajny zamiennik, daje nam trochę rytualnej przyjemności z procesu parzenia i świetnie komponuje się z innymi dodatkami, bo sama w sobie może być trochę zbyt gorzka.