Krótka relacja z The Fat Summit

W dniach 25.01.-01.02.16 odbył się internetowy szczyt organizowany przez Marka Hymana poświęcony roli tłuszczu w naszej diecie i zdrowiu. Szczerze mówiąc nie dowiedziałam się nic szczególnego. Może dlatego, że temat nadal budzi wiele kontrowersji i badacze są podzieleni, co zresztą podkreślał często sam organizator. Jest mnóstow badań i opinii, a każdy broni swojej… I bądź tu mądry. Było jednak parę ciekawostek, jak np. ta, że po 60 roku życia im wyższy LDL, tym mniejsze ryzyko śmierci. Z ciekawością słuchałam doktora Perlmuttera, który przypomniał, że a) LDL to nie cholesterol, b) LDL nie jest zły. Powiedział też, że kontakt z bakteriami i innymi mikroorganizmami zaczyna się już w macicy, a nie jak do niedawna powszechnie uważano, przy urodzeniu. Stwierdził też, że nie ma czegoś takiego, jak dieta na chorobę taką czy siaką. Jest albo dieta dla zdrowia albo nie. A wszystkie inne za Jeffrey’em Blandem można by określić jako stressful diet. Z przyjemnością słuchałam pełnej złotych myśli rozmowy z Danielem Amenem, który zresztą nie przebierał w porównaniach i nazywał rzeczy po imieniu. Według niego toczy się wojna o jedzenie, które jest często toksyczne, więc trzeba być przygotowanym, żeby się bronić, bo jeśli zachorujemy, to lek może być gorszy niż choroba. Za to gdy będziemy dobrze i zdrowo jeść, to wcale nie będzie to dietetyczna deprywacja a prawdziwe bogactwo. Trzeba też walczyć o swój mózg, bo im bardziej rośnie brzuch, tym gorzej funkcjonuje mózg i cała gospodarka hormonalna. A z porad praktycznych? Chyba najbardziej polecano oliwę z oliwek jako najbezpieczniejszy (wykorzystywany od tysiącleci) tłuszcz i naukowo najmniej kontrowersyjny ;-)