Największe atrakcje turystyczne w północnej Walii

P1040452Największymi atrakcjami północnej Walii są, według mnie, jej przyroda (Góry Kambryjskie, Morze Irlandzkie, morze zieleni) i historia (budowle megalityczne, ruiny z czasów rzymskich i późniejsze). Jeśli nie pada, nie wieje, świeci słońce, czyli mamy sporo szczęścia, do tego samochód, dobre buty i kondycję, jest co zwiedzać.

Góry Kambryjskie nie są za wysokie. Najwyższy szczyt to Snowdon (1085 m n.p.m.), na który można wjechać kolejką parową. Jak na warunki polskiego turysty dość drogą. (Btw, podróże zabytkowymi kolejkami są w Wielkiej Brytanii bardzo modną atrakcją

Góra Snowdon znajduje się na terenie Snowdonia National Park. Można zwiedzić tam muzeum wydobycia łupków w LLanberis
P1060991

Na pewno tematycznie egzotyczne ;-). Poza tym wstęp wolny, a ekspozycja ciekawa.

P1070092

Można też albo zrobić sobie safari wśród stad owiec ;-).

Jest też, jak w całej Walii, mnóstwo szlaków i ścieżek, więc można wędrować do woli. W tym szlakami tematycznymi np. poświęconymi odpowiednio dobranym według kryterium historycznego punktom tematycznym.

P1060931

Kolejna atrakcja, czyli morze. Woda jest zimna, a piaszczystych plaż, jak na lekarstwo, więc żeby się kąpać czy opalać, trzeba być dobrze zahartowanym. Miejscowi są. My w kurtkach, oni w kąpielówkach. Atrakcją mogą być spore odpływy i przypływy mocno zmieniające krajobraz:

P1040350

Molo w Bangor podczas przyplywu…

P1060357

…i odplywu.

Jest też dość egzotyczna fauna, którą można dostrzec pod kamieniami podczas odpływu. Egzotyczna oczywiście w porównaniu z bałtycką albo taką, jaką mamy w Polsce w glębi ladu, gdzie mieszkam.

20130810_191811

20130810_180631

20130822_200618

Poza tym łódek …

20130810_175731

… i statków pod dostatkiem:

P1060590

Do tego dużo wysp i wysepek. Anglesey w ogóle jest uważana za największą niekontynentalną wyspę świata!

Najbardziej piaszczyste plaże, jakie znalazlam:

https://en.wikipedia.org/wiki/Benllech

http://www.anglesey-hidden-gem.com/Church-Bay.html

http://www.anglesey-hidden-gem.com/Llanddona-Beach.html

http://www.anglesey-history.co.uk/places/llanddwyn/

http://www.walesdirectory.co.uk/Towns_in_Wales/Trearddur_Bay_Town.htm

Ta ostatnia wyglada tak:

P1060440

Jak na ilość piasku na plażach w Walii, jest bardzo piaszczysto ;-) Żeby nie było, sa też kamienie:

P1060453

Oprócz Morza Irlandzkiego Walia ma całe morze zieleni. Wśród zieleni i kamieni widać czasami nie tylko same owce:

P1040729

Za elegancko się prezentującymi owcami szkockiej rasy Blackface monolityczna budowla komory grobowej Bryn Celli Ddu, którą od pastwisk i gospodarstw wiejskich dzieli jedynie niewielka barierka.

Taka sceneria to często coś więcej niż zwykłe manowce. Nawet na zupełnym pustkowiu widnieje tablica informacyjna, jest jakaś ścieżka, ogrodzenie i… wielkie kamienie. Ułożone przez ludzi, stoją tak od kilku tysięcy lat. W Walii budowli megalitycznych nie ma aż tak wiele jak w Anglii czy Bretanii i nie są tak monumentalne jak Stonehenge, ale są jednak dość częste. Widziałam najczęściej pozostałości grobowców oraz standing stones, czyli chyba menhiry po polsku. Ich starożytność robi wrażenie. Największe chyba wtedy, kiedy ma się porównanie, jak przez wieki upływa czas. Takim doskonałym do kontemplacji upływu czasu miejsce jest Lligwy , gdzie można zobaczyć najpierw grobowiec neolityczny, potem ruiny osady, która istniała w czasach, kiedy Rzymianie podbijali Wyspy Brytyjskie, czyli mniej więcej przez cztery pierwsze wieki naszej ery. Pozostałości kamiennych fundamentów były zdecydowanie bardziej imponujące niż grobowiec. A na koniec można zobaczyć ruiny średniowiecznej kaplicy, której brakuje dachu. Wszędzie pozostał tylko kamień, ale im bliżej do naszych czasów, tym go więcej i wyżej się wznosi. Między megalitami a Rzymianami mamy do czynienia z Celtami. Jeśli dobrze poszukać, można znaleźć w Walii miejsca związane z legendą celtyckiego króla Artura. Można dołożyć też swoje kamienne trzy grosze i ułożyć z kamieni na plaży własny cairn:

P1060135

Ponadto w Walii warto zwiedzić wielkie warownie tworzące tzw. Żelazny Pierścień (Iron Ring). W XIII w. Walia została podbita przez króla Anglii Edwarda I, który rozpoczął kolonizację podbitych terenów, także przez budowę licznych zamków. Najbardziej imponujące fortece znajdują się w Caernarfon, Conwy, Harlech i Beaumaris. Byłam we wszystkich z wyjątkiem Harlech. Najbardziej podobał mi się zamek w Caernarfon. Jest ogromny, dobrze zachowany i ciekawy także z tego względu, że odbyła się tam inwestytura księcia Karola. A do tego znajduje się w bardzo przyjemnym miasteczku. Poza tym istnieje mnóstwo mniej lub bardziej zachowanych ruin zamków. Niebywałe mnóstwo. Polecam także pozwiedzać Aberystwyth w środkowej Walii.

Jeśli znudzą się nam zamki, zostają wielkie, wiejskie posiadłości. W Walii jest ich całkiem sporo:

http://en.wikipedia.org/wiki/Category:Country_houses_in_Wales

http://en.wikipedia.org/wiki/List_of_National_Trust_properties_in_Wales

Polecam Plas Newydd.

20130824_141927

To nie tylko piękna posiadłość…

20130824_142319

… i ogród, ale calość leży w naprawdę wyjątkowym miejscu. Llanfairpwllgwyngyll to miejscowość o najdłuższej nazwie na świecie. W dodatku po walijsku:D Tak naprawdę pełna jej nazwa brzmi: Llanfairpwllgwyngyllgogerychwyrndrobwllllantysiliogogogoch. Co to znaczy i jak się wymawia? Pozostawię te wyjaśnienia Wikipedii ;-).

P1040840

Peron kolejowy w Llanfairpwllgwyngyll. Można z niego jechać do Londynu, na drugi koniec kraju albo do Holyhead. Znajduje się tam spory port, z którego można plynąć promem do Irlandii. Port chroni najdłuższy w UK falochron. Do znajdującej sie na jego końcu latarni trzeba przejść prawie 3 km. Można też podjechać trochę samochodem ;-). W poblizu Holyhead rozciąga się niezwykle malowniczy (góry, morze, ruiny zamków) Breakwater Country Park.

Można też wybrać się na spacer po niewielkim, ale malowniczo położonym ogrodzie należącym do Bangor University Treborth Garden:

P1050631

Walia bywa nie tylko szaro-zielona ;-).

Więcej zieleni?:

http://en.wikipedia.org/wiki/List_of_gardens_in_Wales

Podsumowując, zwiedzanie Walii przy dobrej pogodzie i porządnym samochodzie jest jak najbardziej wskazane! Piękna natura i ciekawa kultura. Jak dla turystów z Polski, myślę, że to dość egzotyczne miejsce. Poza tym cisza, spokój i naprawdę mało zwiedzających, co zapewnia spory komfort. Wiejska idylla dla turystów-introwertyków, a nawet samotników.