Naleśnik. Prawdziwa historia

plantain coconut pancakesZnacie kogoś, kto nie lubi naleśników? Ja nie. Kogoś, kto nie umie ich zrobić? Ja też nie. Kuchnię, w której nie ma jakiejś formy naleśnika? Ja też nie. A co zrobić, kiedy nie można pić mleka? Jeść jajek? Używać mąki tradycyjnej mąki? Koniec z naleśnikami? O, nie! Oto prawdziwa historia mojej relacji z naleśnikami i trochę inspiracji.

Odkąd poszłam do szkoły, miałam problem z nabiałem. Coś tam wyszło w testach i na skórze. Czy ktoś z Was jadł kiedyś naleśniki na wodzie? Ja tak… Przeważnie wszystkich dziwiło, że coś takiego da się zrobić. No, niestety dało się. W dodatku było to pierwsze danie, jakie nauczyłam się samodzielnie przyrządzać na… studiach. Raz w tygodniu rytuałem było robienie naleśników według przepisu wyniesionego z domu: mąka pszenna, woda, jajko wymieszane ubijaczką albo mikserem, na rozgrzaną patelnię trochę (o, zgrozo) oleju roślinnego z plastiku, z czasem oliwy z oliwek ze szklanej butelki, chwila smażenia, a na to jakiś dżem, domowy czy sklepowy. I tak tydzień w tydzień, latami. Jakoś nie dawno, parę lat temu, zauważyłam, że coś jest nie tak z takimi naleśnikami, że mi tak nie smakują, że nie czuję się za dobrze. Wydawało mi się, że to dlatego, że były za słodkie (pewnie też). Zaczęłam robić do nich kawę (drugą dziennie). W międzyczasie receptura zmieniła się o tyle, że wodę zastępowałam jakimś mlekiem roślinnym (w najgorszym razie sojowym, w najlepszym migdałowym) albo kozim. Trochę dolewałam też do kawy.

A potem zaczęło się paleo. Ponad rok nie tknęłam naleśników, bo nie chciało mi się nawet wypróbować innych mąk. Gdzieś w internecie trafiłam na prosty przepis na paleo naleśniki: rozgniatamy widelcem dojrzałego banana, mieszamy z jajkiem, dodajemy cynamon czy opcjonalnie inne dodatki (kakao) i smażymy na oleju kokosowym. Proste i pyszne:-) Bez mąki, bez mleka. Super!

A potem się zaczęło… Dieta AIP (paleo autoimmunologiczne). Jak zrobić naleśniki bez mąki i nabiału (nabiał to po polsku to mleko i jajka!)? Banany, plantany czy jabłka mogą poniekąd zastąpić jajka i połączyć ciasto, ale mnie się nie udawało, przynajmniej na patelni. To może w piekarniku? W międzyczasie zaczęłam używać mąki kokosowej. Trochę prób i błędów, i prosty, sprawdzony przepis jest :-) Na naleśniki typu pancakes, z piekarnika.

Składniki pancakes:

  • 1 duży plantan lub 2 duże banany
  • 2 łyżki mąki kokosowej
  • 2 łyżki wiórek kokosowych
  • odrobina oleju kokosowego do posmarowania brytfanki

Opcjonalne składniki:

  • starte na grubych oczkach jabłko
  • 1 łyżeczka kakao lub karobu lub kawy z cykorii dla koloru
  • cynamon, kurkuma

Do wyboru do dekoracji:

  • wiórki kokosowe
  • plasterki banana, plantana, kiwi lub innych owoców
  • gęste, owocowe smoothie np. z mango zmiksowanego z awokado

Przygotowanie pancakes:

Włączamy piekarnik na 150 stopni. Brytfankę wykładamy papierem posmarowanym olejem kokosowym. Odcinamy oba końce plantana, kroimy go na 3 kawałki, nacinamy skórkę wzdłuż i zdejmujemy. Kroimy na plasterki i blendujemy (można dodać trochę mleka kokosowego, żeby ułatwić sobie zadanie), następnie dodajemy pozostałe składniki. Ciasto ma mieć gęstą konsystencję. Nakładamy po mocno czubatej łyżce i pieczemy ok 15 min. Wyjmujemy i dodajemy ulubione dodatki np. nutellę, dżem kokosowy albo owoce…

coconut plantain pancakes3

…trochę tu zaszalałam. Plasterki plantana z cynamonem i krem z mango zblendowanego z awokado :-) To zdecydowanie najlepsze naleśniki, jakie jadłam i zrobiłam. I co to za restrykcyjna dieta?:P

Plantany i banany można stosować łącznie albo jako zamienniki. Poniżej bananowe pancakes, które bardzo dobrze komponują się z kwaskowatym kiwi (i zielonym kolorem;):

bananowe pancakes

Zrobione na zapas naleśniki świetnie nadają się do zabrania ze sobą do pracy albo w drogę. Smaczne i sycące, super sprawdzają się jako przekąska do kawy albo przegryzienia sałatki owocowej ;-)

Aktualizacja 12.09.16

Bonus na podwieczorek ;-). Jeśli chcemy smaczne ciasteczka do herbaty (np. imbirówki, czyli myjemy i obieramy korzeń imbiru, kroimy ma kawałki, zalewamy 0,5 l wody i doprowadzamy do wrzenia, następnie gotujmy na małym ogniu przez 20 min i doprawiamy sokiem z cytryny), dodajemy do ciasta 3 łyżeczki tartego imbiru i więcej wiórek, żeby miały bardziej chrupko-„owsianą” fakturę. Kiedy ciasto będzie na tyle gęste i wyrobione, że będzie można zrobić z niego kulkę, nakładamy po płaskiej łyżce na wysmarowany olejem kokosowym papier do pieczenia i wkładamy formę do uprzednio rozgrzanego piekarnika. Nastawiamy piekarnik na 180 stopni i pieczemy ok. 20 minut do lekkiego zbrązowienia brzegów. Wyjmujemy do wystygnięcia i w tym czasie robimy imbirówkę ;-)

Polub lub udostępnij