Peeling kokosowo-cukrowy. Palce lizać…

W ostatnim newsletterze Amy Myers podany został przepis na Jasmine Sugar Body Scrub. który zainspirował mnie do zrobienia bardzo prostego i niezwykle przyjemnego w użyciu peelingu kokosowo-cukrowego.

Moja wersja jest chyba najprostsza z możliwych. Po prostu połączyłam w małej miseczce, w której zwykle przygotowuję peeling kawowy, (który jak dotąd wydawał mi się niezastąpiony) jakieś 3 łyżki nierafinowanego oleju kokosowego i szczyptę cynamonu cejlońskiego (bardziej pasuje na tę porę roku i pogodę), a następnie uzupełniłam cukrem trzcinowym i przez chwilę wyrabiałam masę ręką. Już to było tak przyjemne, że nie mogłam się oprzeć i oblizałam palce. Smaczne. Jest to też tak prosty przepis, a zarazem dobra baza do różnych eksperymentów z dodatkami, że można przygotować peeling w ciągu 2 minut i nie trzeba nawet przechowywać większej ilości. Może ktoś stworzy własną wersję i się pochwali? ;-)

A teraz wrażenia po użyciu. Nie trzeba dodawać wody, jak do peelingu kawowego, a zresztą kiedy pod prysznicem sięgamy do miseczki mokrą ręką, to trochę wody i tak się dostanie. Pachnie cudownie smakowicie, jest delikatny i wspaniale nawilża skórę, więc nie trzeba po wyjściu z pod prysznica nakładać nic natłuszczającego na skórę. Myślę, że świetnie sprawdzi się na twarz, szyję i dekolt, gdzie skóra jest delikatniejsza oraz dla osób o wrażliwej skórze, dla których peeling kawowy jest za mocny. Po pierwszym peelingu mam taki poziom endorfin, jak po pobycie w spa :D  Peeling kokosowo-cukrowy na pewno jest fajniejszy ze względu na konsystencję niż peeling cukier+oliwa+sok z cytryny+miód, który wcześniej polecałam na dłonie i twarz. I nie potrzeba go zmywać tak dokładnie, jak peelingu kawowego (jakoś lubił długo pozostawać na mojej skórze). No i nie mamy problemu z drobinkami kawy, które po takim zabiegu lubią sobie zostać w łazience. Zastanawiam się tylko, czy regularne stosowanie nie spowoduje problemów kanalizacyjnych… No i trzeba uważać, bo może zrobić się trochę ślisko, ale ten problem znika, gdy siedzimy w wannie.

Polub lub udostępnij