Przekąski z plantanów i zielonych bananów: paleo frytki, chipsy i tostones

plantany i zielone bananyRzadko jem ziemniaki. Myślę, że na pełnym paleo są ok, ale na AIP nie je się warzyw psiankowatych (pomidor, papryka, bakłażan, ziemniak), a nadal staram się mieć dietę paleo zbliżoną do wersji AIP.  Jako takich mi nie brakuje, a dobre piure można zrobić z dyni, batatów czy kalafiora. Ale co z przekąskami jak frytki i chipsy? Albo placki ziemniaczane? A może tak zrobić mało znane w naszej części świata tostones? Zamienników ziemniaków jest całkiem sporo. Trzeba było tylko poświęcić trochę czasu na testowanie i wybrać najlepsze opcje. Oto one!

Frytki

Robię frytki z batatów (tych pomarańczowych i białych w środku, z fioletowych nie próbowałam), które są chyba moją ulubioną wersją kulinarną tego warzywa. Domowej roboty, a przynajmniej moje, nie przypominają do końca ziemniaczanych. Chrupkie z wierzchu, w środku są dość miękkie. Jak je robię? Skrobię batata i kroję w zależności od wielkości na części i wreszcie frytki. Rozkładam w rządkach na brytfance, posypuję solą i oregano i daję do piekarnika na 180 stopni (przy dłuższym pieczeniu obniżam do 16o, potem znów podnoszę). Trzeba od czasu do czasu zamieszać, żeby się nie przypaliły. Po ok. godzinie będą gotowe. Uwaga, z batatów można zrobić sporo frytek i warto faktycznie zrobić ich więcej, bo wysychając mocno tracą na objętości. Selera nie lubię, do kalarepy nie mam prawie dostępu. Z tego, co kojarzę z innych przepisów, zostaje burak, pasternak i marchewka. W kategorii frytek moim absolutnym faworytem do niedawna były frytki z yama. Są pyszne i proste do przyrządzenia, a przepis niezawodny. Wadą jest cena yama i niewielka dostępność tego warzywa poza dobrze zaopatrzonymi w egzotyczne produkty sklepami. I tu znalazł się zamiennik :-) Tańszy i bardziej dostępny, a równie smaczny łatwy w przygotowaniu: plantan i zielony banan. Frytki można smażyć lub piec. Smażone są atrakcyjniejsze w smaku, pieczone zdrowsze. Jak robię frytki?

frytki z zielonego banana

Odkrajam oba końce, kroję plantana w 3 krążki, banana w 2, przecinam skórę wzdłuż i ściągam ją palcami, następnie kroję krążki wzdłuż na pół i potem każdą połówkę jeszcze na 2-4 frytki. W piekarniku piekę je na 160 stopni przez ok. pół godziny. Z plantana są bardzo dobre, z zielonego banana dość suche.

Drugi sposób to smażenie na rozgrzanym smalcu na złotobrązowy kolor. Z wyglądu według mnie trudno odróżnić te frytki od ziemniaczanych. W smaku mają lekką owocową kwaskowatość: są pyszne i nieoczywiste. Frytki najlepiej jest zrobić w takiej ilości, żeby zjeść od razu. Pozostawione na drugi dzień robią się lekko gumowate. Frytki z zielonego banana są neutralne w smaku i przyjemnie chrupkie.

udko z frytkami

Chipsy

Plantany i zielone banany mają jeszcze tę przewagę nad yamami, że można z nich zrobić chipsy. Chipsy z plantana lub zielonego banana można upiec lub usmażyć. W tym celu obieramy plantana / banana jak wyżej, kroimy na jak najcieńsze plasterki i albo układamy na brytfance wyłożonej papierem i posmarowanej smalcem / olejem kokosowym / z awokado albo smażymy na smalcu na złotobrązowo. Poniżej pieczone chipsy z plantana i jarmużu.

chipsy jarmuz plantan

Inną prostą metodą na zrobienie chipsów, nawet ze zwykłego banana, jest pokrojenie go na cieniutkie plasterki, nadzianie na drewniany patyczek do szaszłyków i pieczenie na kratce w piekarniku do chrupkości.

Tostones

Tostones to rodzaj tradycyjnej przekąski spożywanej w krajach, w których uprawia się plantany / zielone banany. W przygotowaniu przypominają trochę chipsy, w efekcie końcowym małe, chrupkie placuszki. Są proste w przygotowaniu i robi się je szybciej niż chipsy (mniej zabawy w krojenie). Plantana / banana kroimy na plastry ok. 1,5 cm i obieramy ze skóry. Podsmażamy na smalcu / oleju kokosowym / z awokado na złoto z obu stron, następnie zdejmujemy z patelni i zgniatamy na płasko np. między dwoma talerzami. Trzeba wykazać się przy tym odrobiną wyczucia (po paru próbach nabieramy wprawy). Tradycyjnie używa się specjalnego przyrządu kuchennego. Mnie się chyba najłatwiej rozgniata widelcem, najpierw raz lekko, po chwili smażenia można przycisnąć mocniej. Z zielonego banana chyba trochę łatwiej zrobić tostones. Z plantana wychodzą lekko słodkie (ale to pewnie zależy od odmiany i dojrzałości), więc można posypać je cynamonem, a te z zielonego banana są wytrawne w smaku i smakują najlepiej solone i polane sokiem z cytryny / limonki. Przypominają w smaku chyba nawet trochę tradycyjne placki ziemniaczane. Z wyglądu trochę też. Takie małe, jasne placuszki.

Jeśli jesteśmy trochę bardziej leniwi albo śpieszymy się, możemy po prostu usmażyć kawałki plantana / zielonego banana, co też jest tradycyjną przekąską. Ja uwielbiam takie dodatki np. do weekendowego śniadania na szybko. Świetnie sprawdzą się z guacamole, świeżą marchewką, duszoną cukinią albo… kapustą kiszoną;-) i jakimś mięskiem np. chipsami z bekonu:-)