Co warto wiedzieć o Hashimoto. Relacja ze szczytu

W dniach 13-19 czerwca odbył się szczyt internetowy poświęcony, diagnozowaniu, leczeniu i w ogóle życiu z zapaleniem tarczycy Hashimoto, chorobą autoimmunologiczną, w której system odpornościowy atakuje właśnie tarczycę. Warto było posłuchać w ramach Healing Hashimoto’s Summit 21 ekspertów z różnych dziedzin oraz osób z Hashimoto i dowiedzieć się czegoś nowego o autoimmunologii. Poniżej krótka relacja.

Bardzo ciekawa była rozmowa z Datisem Kharrazianem, DHSc, DC, MS, MNeuroSci, FAACP, DACBN, DABCN, DIBAK (Figure Out What’s Causing Your Hashimoto’s: A Clinical Approach), która dotyczyła głównie… mózgu! Bo czasem bez zajęcia się mózgiem, który też może być atakowany przez system odpornościowy, nie da się wejść w remisję/wrócić do zdrowia. Co ciekawe, jak powiedział Datis Kharrazin, ponad połowa wagi mózgu to komórki glejowe związane z odpornością czyli w mózgu mamy więcej komórek odpornościowych niż neuronów! Ponadto mózg jest najbardziej wrażliwą tkanką na stan zapalny. Problemy z pamięcią czy koncentracją, brak jasności umysłu to wczesne objawy neurodegeneracji. A jak się to konkretnie ma do Hashimoto? Brak hormonów tarczycy powoduje stan zapalny mózgu, co nasila neurodegenerację. Jeśli nic nie pomaga, to może pora na rehabilitację mózgu…

Bardzo ciekawa była też rozmowa z Sarah Ballantyne, PhD (Importance of Lifestyle Change While Healing Your Hashimoto’s), która podkreśliła, jak ważny jest sen dla właściwego funkcjonowania (układu odpornościowego) i odporność na stres. Stres i zaburzenia rytmu dobowego przekładają się na zaburzenia snu. Co może pomóc na sen? Wiedziałam oczywiście o pomarańczowych okularach i aplikacjach blokujących niebieskie światło ekranu, o których pisałam tutaj, przygaszaniu światła wieczorem, bezdechu sennym, ale że na sen pomagają interakcje społeczne?;-) Zwłaszcza takie, jakie do dzisiaj widać w społecznościach żyjących jeszcze w tradycyjny, jeśli nie zbliżony do łowiecko-zbierackiego sposobu życia, np. śpiewanie, opowieści, spędzanie czasu z rodziną. Niby logiczne, ale dobrze, że ktoś to tak sformułował. Bardzo lubię Sarah czyli Paleo Mom, bo trudno znaleźć nawet w świecie autoimmunologicznego paleo osobę, która miała tyle problemów zdrowotnych i sobie z nimi radzi, która potrafiła zrezygnować z robienia tradycyjnej kariery i posiadania rodziny równocześnie, i zawsze podkreśla, jak ważna jest ta ostatnia. Bardzo podobają mi się jej rady w stylu: nieprzynoszenie pracy do domu, unikanie multitaskingu, świadome korzystanie z mediów społecznościowych (Paleo Mom używa ich w pracy, ale nie do kontaktów rodzinnych). No i dobra wiadomość: w USA szacuje się, że więcej osób (7-8 mln z tendencją rosnącą) jest na paleo niż diecie wegetariańskiej i wegańskiej. Wow!  Co do zaleceń dietetycznych dr Ballantyne: trzeba zwrócić uwagę na zawartość cynku w pożywieniu, bo jest niezbędny dla prawidłowego funkcjonowania układu odpornościowego, tarczycy i skóry. No i wreszcie ktoś bardzo prosto wyjaśnił, dlaczego nie je się jajek na AIP. Główny problem to zawarty w białku lisozym, który łatwo w całości wnika do organizmu i ma taką strukturę, że przyczepiają się do niego inne substancje np. patogeny, co może stymulować układ odpornościowy.

Na koniec jeszcze parę informacji od Shannon Garrett, BS, RN, CHLC, CNN (My Personal Journey Healing Hashimoto’s with Low-Dose Naltrexone), pielęgniarki mającej Hashimoto, która stosuje terapię naltrexonem w niskiej dawce. Jest to nowatorskie podejście stosowane w USA (chociaż nie można jeszcze powiedzieć, że zupełnie mainstreamowe). LDN (od ang. low-dose naltrexone) to niska dawka leku stosowanego w terapii odwykowej. Działa on w chorobach autoimmunologicznych poprzez uwalnianie endorfin podczas snu, zgodnie z teorią, że osoby z problemami autoimmunologicznymi mają ich niski poziom. Jego działanie modulujące układ odpornościowy znane jest od kilku dekad (zaczęło się od stosowania go u osób z HIV). Lek znany jest już dość długo, nie ma informacji o skutkach ubocznych i jest dozwolony u kobiet w ciąży (bo jest też szybko wydalany z organizmu). Jak dla mnie, brzmi super, niemal niewiarygodnie. Oczywiście leczenie nie jest takie proste, jeśli nie mieszkamy w USA. Należy ponadto robić regularne badania kontrolne, żeby właściwie dobierać dawkę LDN i innych leków (uwaga np. osoby biorące hormony tarczycy, która nagle może zacząć produkować własne), możliwe są problemy ze snem na początku stosowania (a potem podobno pojawiają się piękne, kolorowe sny;) albo gwałtowna zmiana w przypadku nagłego zatrzymania ataku układu odpornościowego.

Polub lub udostępnij