Życie w bólu. Relacja ze szczytu

W dniach 19-25 stycznia 2015 odbył się internetowy szczyt o nazwie Pain Relief Project zorganizowany przez trójkę amerykańskich chiropraktyków działających w Centre for Epigenetic Expression, którzy przeprowadzili rozmowy z ponad 20 ekspertami w dziedzinie zdrowia. Udało mi się posłuchać prawie wszystkich nagrań. A oto najciekawsze informacje i wnioski.Na początek muszę stwierdzić, że szczyt, mimo różnorodnej tematyki i szerokiego grona ekspertów, miał silny komponent chiropraktyczny. Było to dla mnie ciekawe, bo całkiem nowe. Nawet nie zdawałam sobie sprawy z tak silnego związku układu kostnego z nerwowym (kręgosłupa z mózgiem) i tego, jak ważnym elementem terapii mogą być zabiegi chiropraktyczne przywracające prawidłową komunikację organizmu z mózgiem odbywającą się poprzez rdzeń kręgowy. I nie chodzi tu tylko o leczenie schorzeń układu kostnego, ale właściwie wszystkich, bo układ nerwowy odgrywa ważną rolę w każdej chorobie. W stresie nikt tak naprawdę nie wyzdrowieje… Poza tym nie było wielkich odkryć. Część ekspertów po prostu już znałam. Trochę jestem nawet rozczarowana, że nie dowiedziałam się niczego praktycznego o metodach radzenia sobie z chronicznym bólem. W każdym razie niczego, co miałoby zmienić moje życie na lepsze. No i nie będąc na urlopie jak podczas The Autoimmune Summit, miałam trudności z przesłuchaniem kilku godzin nagrań zaplanowanych na dany dzień. Niemniej jednak udało mi się dowiedzieć paru ciekawych rzeczy.

Chyba najczęściej pojawiającym się w trakcie szczytu pojęciem było vertebral subluxation, czyli zjawisko polegające na zaburzeniu komunikacji między mózgiem a organizmem, która obywa się poprzez rdzeń kręgowy. Nie trudno sobie wyobrazić, że urazy czy nieprawidłowa postawa mogą negatywnie na nią wpływać. A kiedy mózg nie funkcjonuje optymalnie, to nie działa nasz nadrzędny system kontroli (master control system) czyli układ nerwowy. Mówił o tym m.in. Christopher Kent w rozmowie na temat dobrego i złego stresu. Podział na te dwa rodzaje, czyli eustress i distress zawdzięczamy badaczowi stresu, kanadyjskiem lekarzowi Hansowi Seyle.  Stres jest niezbędny do życia, ale żeby sobie z nim odpowiednio radzić i przeżyć, potrzebne są zdolności adaptacyjne. Chiropraktyka wpływa na układ nerwowy, żeby uniknąć błędnej interpretacji okazji do rozwoju jako zagrożenia. W tym kontekście vertebral subluxation to wynik przeładowania systemu (bodźcami, informacją) i przerwania komunikacji organizm-mózg i problem ogólnozdrowotny. Dbanie o kręgosłup i układ kostny to jak dbanie o mózg! Mówił o tym także Steven Geanopulos,  podkreślając znaczenie wstrząsu mózgu (nawet bez objawów jak wymioty czy utrata przytomności), do którego dochodzi często u dzieci podczas sportu i który jest bagatelizowany na przykład przez rodziców czy nauczycieli w przypadku braku ww. objawów. Ponadto informacja niezwykle ważna dla każdego!!! Ponieważ mózg jest bardzo wrażliwy na zmiany poziomu cukru we krwi, w USA zaczyna się już mówić o chorobie Alzheimera jako cukrzycy typu III!!! Ponadto wskazał on na ważną różnicę między medycyną konwencjonalną a funkcjonalną, a konkretnie ich podejście do normy. Pierwsza porównuje nas do chorych, druga do najzdrowszych.

Obecne stanowisko medycyny funkcjonalnej dobrze podsumowała Kellyann Petrucci mówiąc o tym, jak się dobrze i wolno starzec. Krew musi być w w ruchu, tłuszcz spalany dzięki odpowiedniej diecie, jelita szczelne i zdrowe, aby prawidłowo działał układ immunologiczny (którego głównym siedliskiem są właśnie jelita), do tego nie może być stanu zapalnego, a cukier musi być na odpowiednim poziomie.

Osoby mające problemy tarczycowe na pewno mogą dużo dowiedzieć się o ich leczeniu od Suzy Cohen. Tutaj wskazówka do dalszych poszukiwań źródła bólu i jego leczenia: leki na tarczycę mogą pomóc przy chronicznych dolegliwościach bólowych. Więcej nie piszę, tarczyca to dla mnie nadal terra incognita.

Taki szczyt nie mógł się obyć bez hasła primal. Paleo i primal są bardzo podobne. W kontekście ruchu bardziej pasuje primal. Może warto poznać koncepcję naturalnego poruszania się (primal movement) na przykład w wersji Esther Gokhale. Na jej stronie internetowej można znaleźć sporo ciekawych materiałów na temat odpowiedniej postawy czy dbania o układ kostny, często nieodpłatnych. Myślę, że warto skorzystać.

Ostatnio coraz lepiej rozumiane jest znaczenie powięzi, a w chiropraktyce poświęca się jej coraz więcej uwagi. Mówił o tym Perry Nickelston. Przypomniał także kwestię subiektywności bólu, fakt, że tak naprawdę istnieje on w mózgu i że powinno się go unikać w terapii, ponieważ utrudnia pacjentowi otwarcie się na leczenie. Wymienił ponadto takie terapie leczenia bólu jak laserowa (światło ma wpływ na odczuwanie bólu),  a nawet chodzenie boso jako metoda jego zmniejszenia.

Po szczycie zamierzam bliżej zainteresować się działalnością Dave’a Aspreya. Na razie kojarzyłam go głównie z bulletproof coffee, o której napiszę więcej w wolnej chwili. Teraz dowiedziałam się, jaka była geneza powstania tego pysznego napoju. Otóż będąc w Himalajach Asprey pił herbatę z masłem jaka, która nie tylko mu smakowała, ale dostarczała dużo energii. Po powrocie do USA postanowił przyrządzić napój, który tak go zachwycił, ale ponieważ z herbatą nie wychodziło, zaeksperymentował z kawą… Jego wiedza, naukowe podejście i skuteczne eksperymenty z najlepszą technologią bardzo mnie zachęcają do bliższego poznania koncepcji bulletproof i zbulletproofowania własnego życia. W rozmowie Asprey zwrócił uwagę na ciekawą sprawę, mianowicie fakt, że w wyniku zanieczyszczenia środowiska mikroby żyjące w glebie zaczynają produkować własne toksyny, co dodatkowo nas obciąża. Kolejny ciekawy wątek do zgłębienia to dieta nieskowęglowodanowa. Coraz bardziej kusi mnie ketoza. A jeszcze bardziej po wysłuchaniu rozmowy ze specjalistą od diety niskowęglowodanowej, blogerem Jimmym Moorem.

Poza tym podobały mi się słowa Gillesa Lamarche, prezydenta Life University, które ze względu na ładne i ułatwiające ich zapamiętanie brzmienie przytoczę po angielsku: no healing = negative thoughts, traumas & toxins i Dane’a Donohue’a, który porównał mózg do baterii ładowanej poprzez ruch dodający nam energii.

Na koniec krótka i praktyczna wskazówka specjalisty od glutenu, Toma O’Bryana, który wymienił następujące substancje jako wyjątkowo silnie działające przeciwzapalnie: glutamina, witamina D3, olej rybi, siara (nie mylić z siarką :P) i kurkumina. Warto wiedzieć, zwłaszcza, że jak mówił specjalista od długowieczności, Eric Plasker, czy tego chcemy czy nie, z każdym dniem żyjemy dłużej, a choroba należy do największych wydatków w życiu. W jego ustach te słowa o rosnącej długości życia nie wydawały mi się brzmieć najoptymistyczniej. Zresztą chyba w wyniku ostatniego kryzysu (czy raczej kryzysów) też zupełnie odmienne opinie: podobno jesteśmy  pierwszym w historii pokoleniem, które będzie żyło krócej i w gorszych warunkach niż pokolenie rodziców…

Polub lub udostępnij