Dlaczego trzeba czytać ulotki leków

Kiedyś ulotkami leków nie za bardzo się przejmowałam i chyba ich nawet nie czytałam. Potem na studiach dla tłumaczy pani profesor poruszyła ten temat i zapytała, dlaczego ulotki zawierają opis tak wielu możliwych skutków ubocznych. Bo na pewno nie dlatego, żeby tłumacze mieli pracę…

Oczywiście jakaś naiwna studentka odpowiedziała, że dla ochrony i bezpieczeństwa pacjenta (konsumenta?:P). Pani profesor wyjaśniła, że chodzi nie tyle o nasze bezpieczeństwo, ale głównie o zabezpieczenie interesów koncernów farmaceutycznych na wypadek pozwu. Skoro chodzi o kruczki prawne, a nie o zdrowie, pomyślałam wtedy beztrosko, to znaczy, że tym bardziej nie ma się czym przejmować. Dopiero niedawno, kiedy dowiedziałam się trochę więcej o działaniu leków w ogóle, dotarło do mnie, że to, co jest napisane w ulotkach może zdarzyć się naprawdę i że należy je czytać! Dlaczego?

Żeby wiedzieć, na co się decydujemy, żebyśmy my albo ktoś z naszego otoczenia wiedział, jak zareagować, kiedy coś się wydarzy. Dlatego też nie należy ich wyrzucać, a czasem nawet trzeba nosić przy sobie. Na szczęście na chwilę obecną nie muszę stosować żadnych leków ani czytać ulotek (podobnie jak z jedzeniem, bo kupuję prawie wyłącznie naturalne produkty, które nie wymagają etykiet). Nawet nie umiem sobie przypomnieć, kiedy ostatnio wzięłam jakikolwiek lek na receptę czy nie. Oby tak dalej :-).

W sprawie samych leków i bez wnikania w szczegóły ich stosowania bardzo podoba mi się filozofia Stefanii Korżawskiej, która zawsze powtarza, że leki ratują życie, ale nie budują zdrowia. Kiedy jest to konieczne, trzeba leki wziąć, ale poza tym sami jesteśmy odpowiedzialni za budowanie naszego zdrowia za pomocą m.in. ziół, odpowiedniej diety czy nawet postu.

Polub lub udostępnij