Z rozmyślań nad mięsem mielonym;-)

Nie przeczuwałam nawet, że będę kiedyś rozmyślać nad mięsem mielonym :D, ale jako stały klient sklepów mięsnych stoję często w kolejce i porównuję stan mojej listy zakupowej w aplikacji Out of milk na telefonie ze stanem wystawy i myślę, co najlepiej kupić. Ostatnio częściej kupuję mięso mielone na pulpety w tygodniu do pracy, bo szybciej się je formuje niż kroi filety. A do tego mielone jest tańsze, bo uważane za pośledniejszej jakości. Tylko czy słusznie? Po przesłuchaniu tej krótkiej audycji na temat zdrowych kości i kolagenu niezbędnego także dla niewieściej piękności nabrałam wątpliwości. Może właśnie mięso mielone dostarcza nam większej różnorodności odżywczej i przez to jest zdrowsze niż przeciętne mięśnie? Polecam wypróbować taki Hackfleisch life hack;-)

Polub lub udostępnij