Zakupy w chińskim sklepie. Fioletowe bataty, homary i durian

IMG_20160409_122415Niedawno odkryłam kolejne fajne źródło paleo jedzenia w UK: chińskie sklepy. Jeśli macie dostęp do azjatyckich sklepów, koniecznie zajrzyjcie i sprawdźcie, co mają w ofercie. Co ciekawego można znaleźć w chińskich sklepach?

Chyba najpyszniejsze chipsy pod słońcem (z tajlandzkiego owocu durian), fioletowe bataty, puszki z kremem kokosowym, makaron z yama i…Moje pierwsze zakupy wyglądały tak:

chinski sklep

Krem kokosowy, chipsy z duriana, woda kokosowa z kawałkami miąższu, makaron z yama i placki ryżowe (to z ciekawości na jakiś przyszły cheat meal). Krem kokosowy ma niestety dodatki (chociaż jak sprawdzałam, to chyba nie najgorsze). Makaron z yama był prosty do przyrządzenia i przypominał trochę makaron ryżowy, tylko był bardziej galaretowaty. Był też dość drogi, więc niekoniecznie go jeszcze kupię. Chipsy z duriana też niemało kosztują, ale są tak pyszne, że po nie na pewno tam wrócę:-)

durian chipsy

Z przekąsek kupiłam jeszcze suszone, koreańskie wodorosty na ostro.

IMG_20160410_123037

Już od jakiegoś czasu miałam ochotę na wodorosty, więc kupiłam. Jednak jak większość takich przekąsek są dość mocno przetworzone i zawierają różne dodatki, w tym oleje roślinne… Dlatego to raczej coś na spróbowanie niż do regularnej konsumpcji. Wyglądają ciekawie, trochę jak papierki od cukierka ;-) I są naprawdę ostre w smaku. Właściwie to wasabi dominuje.

IMG_20160410_123105

Co bardzo mnie ucieszyło, znalazłam w chińskim sklepie fioletowe bataty! Pierwszy raz! Wyglądają na pierwszy rzut oka trochę jak podłużne buraki.

IMG_20160410_130728

Od innych batatów właściwie niewiele się różnią z zewnątrz.

IMG_20160410_131339

Ciekawie robi się dopiero, gdy zaczniemy obierać je ze skórki:

IMG_20160410_131634

I widzimy intensywnie fioletowy miąższ:

IMG_20160410_132026

W przygotowaniu nie różnią się dla mnie od innych batatów, o których pisałam np. tutaj. Moje pierwsze fioletowe bataty po prostu ugotowałam na parze. Podczas gotowania pięknie pachniały. Przypominało mi to trochę zapach… nadzienia do pączków. Zapach był taki słodki, lekko kwiatowy? A może już tak dawno nie jadłam produktów typu pączki, że nie pamiętam, jak smakuje nadzienie i coś sobie wymyślam? Nie wiem… Myślę, że ten rodzaj świetnie sprawdzi się do deserów.

IMG_20160410_140306

Na talerzu znów przypominają wizualnie buraczki:D W smaku są słodkie i pyszne.

Na koniec parę rzeczy, których nie kupiłam, ale mnie zaciekawiły. Korzenie lotosu wyglądające prawie jak ziemniaki. Poszukam przepisów i może się skuszę następnym razem :-)

korzen lotosu

A teraz coś dla mięsożerców :D Krew wieprzowa nieźle schodzi ;-) Chociaż nie wiem, co to za potrawy się z niej robi.

pig blood

Żabie udka. Jeszcze nie jadłam, więc może czas?

zabie udka

Najlepsze na koniec: wielkie akwarium z krabami i homarami! Takiego jeszcze w sklepie nie widziałam.

IMG_20160409_122415

Polub lub udostępnij