Zamienniki kawy

P1090359Kawa nie zawsze i nie każdemu służy. Jeśli aktualnie nie możemy lub nie chcemy jej pić, wcale nie tracimy tak wiele, jak się nam wydaje ;-) A wszystko to dzięki zamiennikom kawy. Co to takiego i z czym się to pije? Zapraszam na przegląd!

Kawa bezkofeinowa

Warto zacząć od najprostszej modyfikacji, tj. kawy bezkofeinowej, jeśli dokucza nam nadmierne pobudzenie po kawie albo jest już późno i nie chcemy ryzykować, że się nie wyśpimy. Niestety nawet nie wszystkie kawiarnie czy restauracje ją posiadają. Łatwiej znaleźć ją na mieście w sieciówce. Przeważnie można fajnie skomponować kawę bezkofeinową z dodatkami i wielkością włącznie w sieci Costa (mają też smaczne czekoladowe ciasto bezglutenowe i różne serniki; warto zapytać też o ilość kalorii w poszczególnych ciastach… ja się trochę zdziwiłam).

Zamienniki kawy to nie jakiś wymysł ostatnich lat. Najlepszy na to dowód to popularna Inka, czyli kawa zbożowa. Zbożowa, więc nie wnikam dalej w temat.

Kawa żołędziowa

Inny stary, polski zamiennik kawy. Można dostać ją w formie zmielonej z dodatkiem przypraw.

zoledziowka2

Parzenie to żadna filozofia, wystarczy zalać gorącą wodą i odstawić pod przykryciem na czas podany na opakowaniu. Kupiłam żołędziówkę pochodzącą z ekologicznej uprawy w sklepie z ziołami i suplementami. Moja wersja była z przyprawami. Miała przepiękny, piernikowy aromat, była łatwa w przygotowaniu.

zoledziowka1

Jedyne, co mi się nie podobało, to taka jakaś wodnista, „cienka” konsystencja. Miałam wrażenie, że piję aromatyzowaną, kolorową wodę. Nie zaobserwowałam też żadnego pobudzenia czy innych skutków (po zwykłej kawie też nie zawsze je odczuwam).

zoledziowka4

Kawa z topinamburu

Napój z bardzo fajnego warzywka, które opisywałam tutaj. Kawa jest z dodatkiem korzenia mniszka i jest polecana dla cukrzyków. Posiada certyfikat ekologiczny. Ma wspaniały, piernikowy aromat, kolor kawy i, jak dla mnie, także kawową konsystencję. Należy ją krótko zagotować i odstawić na ok 10 min. Sprawdza się także zwykłe zalewanie jej wodą jak herbatę. Jeśli nasypiemy za dużo, będzie lekko gorzka w smaku. Jedyne, co mi przeszkadzało, to nie całkiem sproszkowana forma. Zwłaszcza pod koniec na dnie znajdowało się trochę irytujących drobinek, które przydałoby się jeszcze odcedzić. Jednak uważam, że to bardzo dobry zamiennik i osobiście wolę kawę z topinamburu niż żołędziową. Chętnie do niej znowu wrócę. Nie zaobserwowałam jakiegoś pobudzenia, nawet pijąc ja po południu, ale koleżanka z pracy już tak, więc może to też indywidualna kwestia.

kawa z topinamburuKawa z cykorii

To na razie ostatni zamiennik, który mogę polecić. Jest także warzywna i tańsza niż kawa z topinamburu i żołędziówka. Jest w formie instant, więc jednak mocno przetworzona. I to chyba jest jej jedyna wada. Jest naturalnie słodka w smaku, super prosta w przygotowaniu i jeszcze nie spotkałam osoby, której by nie smakowała! Piję ją przeważnie po południu, kiedy mam ochotę na drugą kawę. Producent wspomina na opakowaniu, że jest pomocna w odchudzaniu. Nie piję jej w większej ilości, więc nie wiem. Trzeba wsypać jej naprawdę sporo, żeby zrobiła się gorzkawa. Nie zauważyłam też, żeby działała na mnie pobudzająco, ale na pewno bardzo przyjemnie się ją pije. Można ją kupić w sklepach z ekologiczną żywnością, zielarskich lub jak inne, po porostu w internecie.

P1090379Podsumowując, zamienniki są aromatyczne, smaczne i często dają korzyści zdrowotne. Nie są drogie ani trudno dostępne, nie wymagają szczególnych przygotowań. Sama korzystam równocześnie i z nich, i z kawy :-) Jest ich jeszcze więcej, więc jeśli gdzieś spotkam, to wypróbuję kolejne. Na pewno można modyfikować ich smak dodając przyprawy czy zioła. Z mlekiem czy tłuszczem jeszcze nie próbowałam.

Polub lub udostępnij