Siwienie vs. zdrowie

skopiowane od @rachel a. k.
skopiowane od @rachel a. k.

Mam teraz 31 lat i ani jednego siwego włosa, co nie powinno nikogo dziwić. Optymalnie było by, gdyby ten stan utrzymał się przez najbliższych 10-20 lat. Czy się uda? Mam nadzieję, mimo całej mojej miłości do stali i szarości :D Niestety, coraz więcej moich znajomych siwieje po 20 roku życia i nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, że to nie tylko kwestia estetyki czy predyspozycji genetycznych, ale że przedwczesne siwienie świadczy o niekorzystnych zmianach w pracy całego organizmu, przeważnie wywołanych nieoptymalnym trybem życia. Dlaczego przedwczesne siwienie jest takie niepokojące? Czytaj dalej Siwienie vs. zdrowie

Rosół. Kurze łapki na talerzu zamiast na twarzy ;-)

P1080692Doceniłam rosół. W paleo dobry rosół to podstawa. W kuchni polskiej też. Ta metoda wzmacniania organizmu wydaje się stara jak świat. Pamiętam ją nawet ze starej, dobrej literatury jak „Wichrowe Wzgórza” (w takim klimacie rosół można by pić ciągle). Rosół jest nie tylko zdrowy i smaczny, ale też bardzo uniwersalny, wydajny i praktyczny. Czytaj dalej Rosół. Kurze łapki na talerzu zamiast na twarzy ;-)

Globalizacja. Dobra dla nas czy zła?

globus
skopiowane od @ rogiro

Zaczynam ostatnio nabierać przekonania, że bardziej na niej korzystam niż tracę. Z jednej strony do Polski przyszły wraz z nią markety wszelkiej maści, światowe koncerny farmaceutyczne i chemiczno-kosmetyczne, fast food, junk food typu chipsy, pizza, frytki itp. Z drugiej strony do rąk wpadają nam narzędzia do równoważenia ich wpływu na nasze życie. Czytaj dalej Globalizacja. Dobra dla nas czy zła?

Ulotki leków

Kiedyś ulotkami leków nie za bardzo się przejmowałam i chyba ich nawet nie czytałam. Potem na studiach dla tłumaczy pani profesor poruszyła ten temat i zapytała, dlaczego ulotki zawierają opis tak wielu możliwych skutków ubocznych. Bo na pewno nie dlatego, żeby tłumacze mieli prace… Oczywiście jakaś naiwna studentka odpowiedziała, że dla ochrony i bezpieczeństwa pacjenta (konsumenta?:P). Pani profesor wyjaśniła, że chodzi nie tyle o nasze bezpieczeństwo, ale głównie o zabezpieczenie interesów koncernów farmaceutycznych na wypadek pozwu. Skoro chodzi o kruczki prawne, a nie o zdrowie, pomyślałam wtedy beztrosko, to znaczy, że tym bardziej nie ma się czym przejmować. Dopiero niedawno, kiedy dowiedziałam się trochę więcej o działaniu leków w ogóle, dotarło do mnie, że to, co jest napisane w ulotkach może zdarzyć się naprawdę i że należy je czytać! Dlaczego? Żeby wiedzieć, na co się decydujemy, żebyśmy my albo ktoś z naszego otoczenia wiedział, jak zareagować, kiedy coś się wydarzy. Dlatego też nie należy ich wyrzucać, a czasem nawet trzeba nosić przy sobie. Na szczęście na chwilę obecną nie muszę stosować żadnych leków ani czytać ulotek (podobnie jak z jedzeniem, bo kupuję prawie wyłącznie naturalne produkty, które nie wymagają etykiet). Nawet nie umiem sobie przypomnieć, kiedy ostatnio wzięłam jakikolwiek lek na receptę czy nie. Oby tak dalej :-).

W sprawie samych leków i bez wnikania w szczegóły ich stosowania bardzo podoba mi się filozofia Stefanii Korżawskiej, która zawsze powtarza, że leki ratują życie, ale nie budują zdrowia. Kiedy jest to konieczne, trzeba leki wziąć, ale poza tym sami jesteśmy odpowiedzialni za budowanie naszego zdrowia za pomocą m.in. ziół, odpowiedniej diety czy nawet postu.

Czy naprawdę jesteśmy tym, co jemy?

Jeden z moich ulubionych podcastów to The Amy Myers Way. W pierwszej audycji Amy Myers mówi: you are what you digest, czyli jesteś tym, co trawisz. A potem robi się jeszcze ciekawiej ;-).

W świetle najnowszej wiedzy naukowej jest to duże bliższe prawdy niż wcześniej modne you are what you eat, czyli jesteś tym, co jesz. Możemy jeść naprawdę dużo i „zdrowo”, a tak naprawdę niewiele z tego przyswajać i być otyłymi, a jednocześnie… niedożywionymi. Skoro jesteśmy tym, co trawimy (my i nasze bakterie czy raczej nasze bakterie i my), to trzeba zadbać o poprawne trawienie czyli dietę dobrą dla naszych jelit, np. paleo.

Zbliża się The Diabetes World Summit 2015!

W dniach 23-30 marca 2015 odbędzie się The Diabetes World Summit, internetowy, darmowy event, podczas którego będzie można posłuchać codziennie rozmów z 5 ekspertami w dziedzinie zdrowia i wellness o przyczynach i profilaktyce stanu przedcukrzycowego i cukrzycy (typu I i II) oraz o jej leczeniu, o najważniejszych rzeczach przy odwracaniu skutków cukrzycy typu II, diecie i najbardziej skutecznych ćwiczeniach dla cukrzyków.

Warto zarejestrować się już teraz! Temat bardzo na czasie! Wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego, że znajduje się w grupie ryzyka, z niebezpieczeństw, jakie kryje przeciętna, nawet „zdrowa” dieta (przecież jestem młoda, szczupła, uprawiam sport, nie jem słodyczy, tylko pełnoziarniste pieczywo, brązowy ryż albo makaron bezglutenowy przynajmniej 3 razy dziennie, a do tego porcja owoców i czasem kasza, nikt w rodzinie nie miał wcześniej zdiagnozowanej cukrzycy, cukier mam w normie… hm, ale analiza pierwiastkowa pokazuje inna tendencję…). Zapowiada się duża dawka wiedzy! Postaram się słuchać jak najwięcej i przedstawić w relacji ze szczytu najciekawsze informacje. A będzie się działo, wśród ekspertów są takie sławy jak specjalistka od chorób autoimmunologicznych Amy Myers, guru ruchu primal Mark Sisson, znawca tajników ketozy i low-carb Jimmy Moore, specjalistka od układu hormonalnego Sara Gottfried czy David Perlmutter autor głośnego Grain Brain.

 

Proste i skuteczne ćwiczenie na zrelaksowanie się :-)

P1070228Kiedy chcemy zadbać o zdrowie, trzeba zadbać o wiele spraw, z czego najważniejsze wydają mi się sen, relaks, dieta, aktywność fizyczna, kontakt z przyrodą, w tym innymi ludźmi ;-). Jednak jest coś jeszcze ważniejszego oraz potrzebniejszego do życia i zdrowia, od czego możemy zacząć. W dodatku od razu, przy minimalnym wysiłku i bez żadnych nakładów finansowych. Co to takiego?

Oddech! Kopalnią wiedzy o oddechu i ćwiczeń oddechowych jest joga. System sprawdzony i skuteczny, bo inaczej nie przetrwałby tysiącleci. Dzięki ćwiczeniom oddechowym dotleniamy i relaksujemy organizm.

Oto prosty przykład, jak radzić sobie ze stresem za pomocą oddechu. Wdech, wstrzymujemy powietrze i liczymy powoli do 4, wydech, ponownie wstrzymujemy powietrze i liczymy powoli do 4, powtarzamy aż uspokoimy oddech i siebie. Ja lubię stosować tę metodę rano po obudzeniu się albo gdy jestem poza domem i na coś czekam nie mając za wiele czasu ani nic innego do robienia. Dzięki niej można zawsze i wszędzie zrobić coś pozytywnego dla zdrowia.