Muzeum Archeologiczne i Etnograficzne w Łodzi o prehistorii: dieta ketogeniczna, olbrzymi i rytualne mordy…

P1090353Jeszcze do końca sierpnia warto wybrać się na wystawę czasową „Przemoc i Rytuał w Neolicie” do Muzeum Archeologicznego i Etnograficznego w Łodzi przy Placu Wolności 14. Wystawa przedstawia niezwykle ciekawe, ale i mroczne znalezisko: zbiorowy grób 15 osób należących do kultury amfor kulistych. Była to kultura już neolityczna, bardziej osiadła i wyspecjalizowana w hodowli zwierząt niż w rolnictwie czy łowiectwie. Myślę, że jednak bliższa pod wieloma względami paleolitycznym społeczeństwom łowiecko-zbierackim niż cywilizacji spod znaku Żyznego Półksiężyca i rewolucji rolniczej o znacznie wcześniejszych początkach. Dla mnie wystawa szczególnie ciekawa, bo już w dzieciństwie fascynowała mnie prehistoria. A teraz interesuje mnie jeszcze bardziej ze względu na styl życia paleo, do którego się zaadaptowałam jakiś rok temu (wcale nie przez czasowo porzucone zainteresowania, tylko żeby poprawić zdrowie). Czytaj dalej Muzeum Archeologiczne i Etnograficzne w Łodzi o prehistorii: dieta ketogeniczna, olbrzymi i rytualne mordy…

Paleo zakupy w Łodzi – Zielony Rynek na Placu Barlickiego

P1090276Pierwszy rok prawdziwego paleo w moim życiu (spersonalizowany protokół autoimmunologiczny) zbiegł się z pierwszym rokiem mieszkania w Łodzi (które sobie pod każdym względem bardzo chwalę). W pobliżu mieszkania mam sklep osiedlowy, dwa supermarkety, warzywniak i mały ryneczek oraz kilka sklepów z mięsem czy rybami, a po 10 minutach spaceru jestem w Manufakturze, gdzie mogę zrobić zakupy np. w Almie lub Kredensie (i całej masie innych sklepów). Jednak najbardziej lubię wsiąść w jeden z kilku autobusów odjeżdżających prawie spod mojego bloku i podjechać 10 minut na Zielony Rynek na Plac Barlickiego. Prawdziwa perełka wśród targów! Czytaj dalej Paleo zakupy w Łodzi – Zielony Rynek na Placu Barlickiego

Podcast BBC Food Programme

BBC Food Programme to zdecydowanie jeden z moich ulubionych podcastów poświęconych jedzeniu. Tematyka jest bardzo szeroka: od rozmów ze znanymi szefami kuchni czy autorami książek kulinarnych, naukowcami, lekarzami aż po rolników, producentów, pacjentów i konsumentów. Podcasty prezentowane przez  dziennikarkę BBC Sheilę Dillon traktują o jedzeniu i gotowaniu na całym świecie i we wszystkich epokach. Polecam tym, którzy lubią być na bieżąco i dla zainteresowanych historią kuchni. Nie tylko brytyjskiej. Są w przystępnej formie i trwają niecałe pół godziny. Idealne do słuchania we własnej kuchni, kiedy gotujemy lub zmywamy;-).

O BBC Food Programme już raz wspominałam tutaj. Ostatnio korzystając z kanału RSS ściągnęłam sobie archiwalne audycje i nadrabiam kuchenne zaległości:-) Słuchając jednej z nich, Michael Pollan: Why Cooking Matters, usłyszałam takie bardzo mądre słowa, że Amerykanie popełnili straszny błąd walcząc o pieniądze zamiast o czas. A w przeciwieństwie do Amerykanów, wielu Europejczyków walczyło o czas. Dlatego cieszę się, że mieszkam w Europie, potrafię jeszcze ugotować obiad i umiem wygospodarować na to zajęcie trochę czasu. Naprawdę polecam te podcasty. Jest wśród nich wiele takich perełek.

Źródła kolagenu na lato. Co oprócz garnka gorącego rosołu?

P1080692Lato w pełni. Po chwili wytchnienia zbliża się kolejna fala upałów. Z gotowaniem mojego wielkiego garnka rosołu przez pół dnia w moim małym, nagrzanym słońcem mieszkanku postanowiłam się już jakiś czas temu wstrzymać do jesieni. Ale organizm swoje chce. Chodzi oczywiście o kolagen. Jak mu go dostarczyć poza domowym rosołkiem na kurzych łapkach? Poniżej parę propozycji na letnie źródła kolagenu.

Po pierwsze podroby. U mnie w kuchni to wątróbka, serca i żołądki drobiowe. Osobiście jadam je przez cały rok. Są moim smacznym, prostym w przygotowaniu, niedrogim i zdrowym źródłem białka przez 2-3 dni w tygodniu. Żołądki i kurze łapki przez cały rok lądują też na dnie mojego wielkiego garnka rosołowego:-).

Jeśli jednak rosół zrobimy, to latem warto wykorzystać go do zrobienia galaretki i zjedzenia dla odmiany na zimno.

Gdy znudzi nam się tradycyjny, domowy polski rosół (dosłownie przeje:D), lato deszczowe albo mieszkamy w miejscu, gdzie upały nie dają się tak bardzo we znaki, można pokusić się też o przygotowanie zielonego rosołu z dość nieoczywistym dodatkiem letnich warzyw i przypraw np. cukini, kabaczka, bazylii a nawet awokado! Znalazłam tę ciekawą propozycję na stronie Amy Myers. Może ktoś z prawie przysłowiowych w paleo sześciu czytelników wypróbuje i się pochwali w komentarzu? ;-)?

Zdrowa dawka słońca. Cz. II

skopiowane @ claudia gabriela marques vieira
skopiowane @ claudia gabriela marques vieira

Jak wynika z poprzedniego posta, za mała ekspozycja na słońce może być gorsza niż nadmierna. Dlatego pora teraz na porady praktyczne, czyli jak zdrowo i bezpiecznie korzystać ze słońca. W skrócie: Wychodzić z budynku na 15 minut około południa  i spędzać przerwę od pracy w pełnym słońcu (w naszym klimacie i szerokości geograficznej zadziała to głównie latem), poza tym stopniowo przyzwyczajać skórę do słońca, zwłaszcza przedpołudniowego, dużo się ruszać przebywając na słońcu, dbać o dietę, bo to co jemy, chroni skórę przed poparzeniami (lub ją na nie naraża). I uważać na powszechnie zalecane kosmetyki z filtrami. Czytaj dalej Zdrowa dawka słońca. Cz. II