Globalizacja. Dobra dla nas czy zła?

globus
skopiowane od @ rogiro

Zaczynam ostatnio nabierać przekonania, że bardziej na niej korzystam niż tracę. Z jednej strony do Polski przyszły z nią markety wszelkiej maści, światowe koncerny farmaceutyczne i chemiczno-kosmetyczne, junk food. Z drugiej strony do rąk wpadają nam narzędzia do równoważenia ich wpływu na nasze życie.

Moda na ekologiczną żywność (chociaż teraz trzeba trochę się naszukać i więcej zapłacić za coś, co kiedyś rosło w naszym ogródku albo u sąsiada, albo co się samemu robiło jak przetwory na zimę) i nowa jakość kulinarna (produkty jak oliwki, kokosy, awokado, maniok, tequila i potrawy jak curry, sushi), ekologiczne kosmetyki, naturalne terapie (Tradycyjna Medycyna Chińska, ajurweda, mindfullness, chociaż bez nich też sobie radziliśmy np. dzięki ziołolecznictwu), systemy ćwiczeń (joga, tai chi) i , a przede wszystkim Internet dający dostęp do informacji z całego świata, wśród nich tych niezwykle dla mnie cennych informacji o paleo, medycynie funkcjonalnej czy ruchach typu slow.

Można teraz korzystać do woli z dorobku i doświadczeń całego świata, a nie tylko swojej miejscowości. Trzeba tylko uważać, żeby wybierać te dobre, a nie powielać błędy. Może to nawet i dobrze, że Polska nie jest leaderem w żadnej z tych dziedzin, bo dzięki temu możemy od razu przejąć sprawdzony model bez narażania się na większe porażki.

Polub lub udostępnij