Nienormalne symptomy

Jeśli macie któreś z poniższych symptomów, najlepiej od lat i wydaje się Wam, że mają je wszyscy dookoła, a więc, że jest to normalne i tak ma wyglądać każdy kolejny dzień Waszego życia, ewentualnie, że pomoże krótka wizyta u lekarza, okazjonalne L4 albo przeczekanie problemu (już wtorek, to zaraz weekend, będzie lepiej), to pora przyjąć chociaż do wiadomości, że nie, nie jest to ani normalne ani oczywiste, ani konieczne i nie, nie wszyscy tak mają. Ja tak nie mam i Wy też nie musicie.

Potem możecie coś z tym zrobić (po latach zaniedbań nie będzie szybko ani łatwo) albo po prostu cierpieć do końca życia z premedytacją :D Oczywiście fajnie byłoby, gdyby takie osoby dały w spokoju żyć innymi i nie obciążały całego systemu swoimi bolączkami. Post adresowany zwłaszcza do kobiet, które mają więcej chorób do wyboru i sądząc po narzekaniach i scenach, których jestem świadkiem od lat, robią ze swojego spektrum chorób doskonały użytek:

Nienormalne symptomy:

1. nie mam siły / ochoty wstawać rano

2. mam spadki energii w ciągu dnia

3. mam najwięcej energii późnym wieczorem, kiedy powinnam już dawno spać

4. nie mogę zasnąć, nie mogę spać w nocy, wybudzam się, nie wysypiam

5. nic mi się nie chce (może ponarzekam albo pójdę do lekarza)

6. nie mam apetytu rano, ale lubię się najeść na noc

7. jestem ciągle głodna i podjadam w ciągu dnia, nie wyobrażam sobie dnia bez słodyczy

8. mam kiepską kompozycję ciała (chociaż nie znam tego określenia) i / lub nadwagę

6. muszę regularnie pić kawę i zażywać inne stymulanty

7. jestem senna po większym posiłku

8. mam wzdęcia po posiłku

9. odbija mi się po posiłku

10. mam zgagę

11. jestem „napchana” i ociężała po posiłku

12. mam gazy

13. nie potrafię podjąć regularnego wysiłku fizycznego, sport kojarzy mi się z katowaniem, więc nie mam na niego ochoty, ale ciągle się łudzę, że zacznę od nowego roku

14. jest mi wiecznie zimno, w najlepszym razie marzną mi tylko stopy i dłonie

15. ogólne, ciągłe złe samopoczucie (często symptom systemowego lub rozległego, przewlekłego stanu zapalnego)

16. mam świetnie widoczny cellulit

17. często choruję, boli mnie głowa, kręgosłup, a wiele dolegliwości dopiero się odezwie

18. źle się czuję przed okresem i w trakcie

19. mam huśtawkę emocjonalną

20. mam zaparcia lub biegunki

21. jestem nieodporna na stres

22. udany seks? to było dawno albo wcale

23. problemy z skórą, suchość lub wypryski

24. wypadające lub łamliwe włosy,

25. łamliwe lub rozdwajające się paznokcie

26. grzybice

27. próchnica

28. zachcianki na słodkie lub słone

29. przedwczesne siwienie

30. krwawiące dziąsła

31. kłopoty z pamięcią, zapominanie prostych słów

32. problemy z koncentracją

33. obniżenie wydolności podczas aktywności fizycznej

Jak zasłyszę jeszcze o jakiś problemach, to dopiszę. Na razie kojarzę tyle. Niektóre z nich też mi się zdarzało mieć, ale większość, nawet tych nasilających się od lat, minęła bezpowrotnie od kiedy zaczęłam prowadzić paleo styl życia. Okazjonalnie coś mi się też przydarza np. kłopoty ze snem. Ale wiem, że to przejściowe, że nie jest to ani norma ani wyrok, ani jakaś tajemnicza klątwa.

A jak sobie pomóc, kiedy mamy dość naszych problemów? O tym w następnym poście :-)