Nowe słowo: mykobiom

Pewnie większość osób interesujących się zdrowiem i dietą paleo wie sporo o ludzkim mikrobiomie, czyli ogóle żyjących w nas mikroorganizmów, głównie/potocznie rozumianych jako najlepiej zbadana jego część czyli bakterie (tak naprawdę to bakteriobiom). Wiemy, że są ważne dla zdrowia, że jest ich więcej niż naszych własnych komórek, że należy się/je suplementować probiotykami (zwłaszcza po kuracji antybiotykowej). I pewnie dużo osób tak robi, żeby mieć dużo dobrych bakterii a mniej złych grzybów, drożdży, pasożytów… Ale zaraz. Nie wrzucajmy ich do jednego worka. Powoli zaczynają pojawiać się w temacie mikrobiomu głosy, które zalecają umiar i równowagę w suplementacji bakteriami i zwracają uwagę na to, że grzyby też towarzyszą nam od zarania dziejów i pewnie nie bez powodu. Nie wszystkie i nie zawsze są szkodliwe, z candidą na czele.

Jak więc nazywa się ogół grzybów w organizmie? Nie wiem w ogóle, czy takie słowo istnieje już w języku polskim. To może je wprowadzimy? ;-) Biorąc za wzór angielski, żeby było prościej, będzie ono brzmiało: MYKOBIOM. Można już poczytać o mykobiomie w naukowej literaturze anglojęzycznej, ale informacji popularnonaukowych raczej nie znajdziemy. Na dzień dzisiejszy tylko anglojęzyczna Wikipedia zawiera to hasło i definiuje je… jednym zdaniem. Ale pewnie niedługo się to zmieni, bo badacze mają spore pole do popisu ;-)