pizza z batata

Przepis na paleo pizzę z batata

Po dłuższej przerwie znowu przepis:-) Przepis jest bardzo prosty. Ciasto dwuskładnikowe, a dodatki każdy może dobrać według własnego uznania. Dzięki temu pizzę można przyrządzić też w wersji AIP. Ten przepis naprawdę mnie ucieszył:-)

Po pierwsze dlatego, że już bardzo długo nie jadłam pizzy, a meatzza (pizza na spodzie z mięsa mielonego) nie do końca mnie satysfakcjonowała. Z innymi fast foodami (burgery, frytki, chipsy) jakoś sobie szybko na paleo poradziłam, a z pizzą trochę mi zeszło. Znalezienie przepisu na pizzę bez zbóż też nie było łatwe, więc musiałam wymyślić go sama;-) Zainspirowały mnie przepisy ze zbożami lub pseudozbożami, które zastąpiłam moją ulubioną paleo mąką z manioku (cassava flour). Wyszło pysznie:-)

Składniki na spód pizzy:

  • 1 duży, pomarańczowy batat
  • 1 szklanka mąki z manioku
  • sól i oregano do smaku

Dodatki na pizzę:

  • Przecier pomidorowy (w wersji AIP pominęłabym i podawała potem pizzę z guacamole jako dodatkowym sosem)
  • Bekon/boczek/salami i/lub inne mięso
  • Pieczarki
  • Cukinia
  • Papryka, pomidory (w wersji AIP pomijamy)
  • Oliwki (dodać po upieczeniu wraz z innymi składnikami, które chcemy na świeżo)
  • I co kto lubi;-)

Sposób przygotowania pizzy:

Batata obieramy, kroimy na kawałki i parujemy/gotujemy/pieczemy/wkładamy do mikrofali, aż będzie miękki. Mikserem robimy z niego piure. Dodajemy powoli mąkę i przyprawy. W zależności od wielkości naszego batata i szklanki można dodać trochę mniej lub więcej mąki. Włączamy piekarnik na 180 stopni. Ciasto ma się dość łatwo formować. Formujemy z niego kulę i przekładamy na brytfankę wyłożoną papierem do pieczenia, który możemy posmarować odrobiną smalcu lub oleju kokosowego. Ciasto wyrabiamy rękoma lub rozwałkowujemy i nakłuwamy widelcem. W bonusie piękny kolor ciasta:-)

Ciasto wkładamy do wcześniej nagrzanego piekarnika i pieczemy ok. 15 min., aż ciasto podeschnie i powinno odchodzić od papieru. Smarujemy je przecierem pomidorowym (pomijamy na AIP), a następnie nakładamy dodatki według naszego uznania i potrzeb. Poniżej moja pizza najpierw bez dodatków mięsnych:

A chwilę później z dużą ilością bekonu:-)

Pieczemy jeszcze kilkanaście min., aż dodatki będą gotowe do spożycia:

Jak widać, trochę za mocno przypiekły mi się brzegi, ale poza tym pizza super! Jest też bardzo sycąca. Przy jednej z wcześniejszych prób z dodatkiem sera (nie paleo, ale zrobiłam sylwestrowy cheat meal) tak bardzo się nią najadłam, że nawet coś zostało na drugi dzień. Odgrzałam w mikrofali, bo szybciej, ale w piekarniku było by równie dobrze, jak nie lepiej, więc spokojnie można zrobić mały zapas pizzy.

 

Polub lub udostępnij