Pielęgnacja skóry atopowej z uwzględnieniem ph skóry

W poprzednich postach opisałam moją drogę do odkrycia związku ph skóry z atopowym zapaleniem skóry. Na podstawie tej wiedzy i moich wcześniejszych doświadczeń z leczenia nawrotów tej choroby przez 26 lat (leki, lekarze, terapeuci, diety, badania, pielęgnacja, suplementacja), które jeszcze bliżej opiszę w podsumowaniu, postanowiłam przetestować różne substancje na mojej skórze. Celem było zlikwidowanie stanu zapalnego i przesuszenia skóry, głównie dłoni, poprzez pielęgnację powodującą przywrócenie skórze właściwego ph, natłuszczenia i szczelności. Zapraszam do przeglądu substancji, które mi pomogły i mogą pomóc innym osobom, które mają podobne problemy do moich. Myślę, że są dość bezpieczne, bo to, substancje spożywcze, z jednym wyjątkiem ogólnie znane i dostępne, a przy tym tanie;-)

Czytaj dalej Pielęgnacja skóry atopowej z uwzględnieniem ph skóry

Paleo pizza z batata

Po dłuższej przerwie znowu przepis:-) Po dłuższej, bo nie bardzo miałam, czym robić zdjęcia na bloga, ale zamierzam to nadrobić:-) Przepis jest bardzo prosty. Ciasto dwuskładnikowe, a dodatki każdy może dobrać według własnego uznania. Dzięki temu pizzę można przyrządzić też w wersji AIP. Ten przepis naprawdę mnie ucieszył:-) Po pierwsze dlatego, że już bardzo długo nie jadłam pizzy, a meatzza (pizza na spodzie z mięsa mielonego) nie do końca mnie satysfakcjonowała. Z innymi fast foodami (burgery, frytki, chipsy) jakoś sobie szybko na paleo poradziłam, a z pizzą trochę mi zeszło. Znalezienie przepisu na pizzę bez zbóż też nie było łatwe, więc musiałam wymyślić go sama;-) Zainspirowały mnie przepisy ze zbożami lub pseudozbożami, które zastąpiłam moją ulubioną paleo mąką z manioku (cassava flour). Wyszło pysznie:-)

Czytaj dalej Paleo pizza z batata

Domowe sposoby na zatkane zatoki cz. III: jak działa Xlear

W poprzednim poście opisałam właściwości głównej substancji czynnej w Xlearze, czyli ksylitolu, mechanizm jego działania (surfaktant niszczący błony biologiczne bakterii) i jak wpadłam na ten trop. Teraz chciałabym głębiej wejść w ten temat i przybliżyć sam Xlear. Zapraszam do lektury!

Czytaj dalej Domowe sposoby na zatkane zatoki cz. III: jak działa Xlear

Domowe sposoby na zatkane zatoki cz. II: dlaczego ksylitol

Druga część posta o zatokach jest poświęcona różnym zastosowaniom jednego produktu. Pewnie o nim słyszeliście, chociaż może niekoniecznie w kontekście dróg oddechowych. Jest to produkt spożywczy, najczęściej znany jako… zdrowszy zamiennik cukru sacharozy. Mowa o ksylitolu:-) Co ma ksylitol do zatok? Zaraz się przekonacie. Zresztą ani dodawanie go do kawy czy wypieków ani stosowanie do udrożnienia zatok nie wyczerpuje potencjału jego zastosowań! Czytaj dalej Domowe sposoby na zatkane zatoki cz. II: dlaczego ksylitol

Domowe sposoby na zatkane zatoki cz. I

zdjęcie z anglojęz. Wikipedii

Infekcje zatok są częste. Uważa się, że przewlekłe stany zapalne zatok to jedna z najczęstszych chorób przewlekłych w ogóle! Niby nic wielkiego, ale dyskomfort jest… Czyżby naprawdę nic wielkiego? Zatoki wpływają na oddychanie (trudno o coś bardziej fundamentalnego dla życia i zdrowia), a ich niedrożność tylko poprawia warunki do istnienia patogenów np. bakterii beztlenowych. Mogą powodować problemy ze snem (bezdech senny to preludium do wszelkich możliwych chorób i wypadków). Rzadko, ale mogą zdarzyć się powikłania. Należy też pamiętać o tym, że zatoki mają swój mikrobiom, który może wpływać na mikrobiom w innych częściach ciała jak uszy czy reszta dróg oddechowych. Wiemy, jak niebezpieczne mogą być bakterie w jamie ustnej (próchnica a ryzyko zawału), więc nie lekceważmy tych w nosie. Zresztą chore zatoki, leżące tak blisko mózgu, mogą być powiązane z poważniejszymi chorobami i to dość, że tak napiszę, odległymi w czasie np. z chorobą Alzheimera. Mam nadzieję, że teraz wszyscy już nabrali przekonania, że warto zadbać o zdrowe zatoki;-). Pytanie teraz jak?

Czytaj dalej Domowe sposoby na zatkane zatoki cz. I

Podsumowanie 2016 i plany na 2017 rok

Dziś post dla zebrania myśli na przełomie dwóch lat. Od końca 2015 roku czas upływał pod znakiem skóry i rok temu było zdrowotnie naprawdę nieciekawie. Wtedy sobie myślałam, łykając suplementy, że przecież to podobno tylko stan zapalny, więc da się nim manipulować. Nie udawało się za bardzo, ale dopiero teraz wiem lepiej dlaczego;-) Nauczyłam się lepiej pielęgnować moją wrażliwą skórę, ale w pewnym momencie przestało i to wystarczać. Rok później, czyli pod koniec 2016 r., odkryłam znaczenie prawidłowego ph skóry i wszystko ułożyło się w całość:-) Mam nadzieję, że jak tak dalej pójdzie, problemy ze skórą mam na przyszłość z głowy. Eksperymentuję teraz dalej z pielęgnacją i na pewno wszystko opiszę, tylko po prostu potrzeba mi czasu na wypróbowanie i ocenienie skuteczności różnych substancji. Czytaj dalej Podsumowanie 2016 i plany na 2017 rok

Czy zaburzenia ph skóry mogą powodować AZS i marsz atopowy?

Zapraszam dziś na kontynuację tropienia przyczyn atopowego zapalenia skóry i poszukiwań skutecznych terapii. Odkąd poprzez zainteresowanie własnym zdrowiem, stylem życia paleo i medycyną funkcjonalną moja uwaga zwróciła się na mikrobiom skóry i probiotyki, pierwsze sukcesy z ich domowym zastosowaniem i otrzymanie cennej wskazówki sprawiły, że postanowiłam zgłębić temat i zrobić research na temat związku ph skóry i jej zdrowia. Czytaj dalej Czy zaburzenia ph skóry mogą powodować AZS i marsz atopowy?

Probiotyczny eksperyment, ph skóry i AZS

Przyszedł wreszcie czas na kolejnego posta o skórze. Ostatnio, jeszcze latem, pisałam o poprawie stanu mojej skóry i 4 poradach, jak o nią dbać. Wprowadziłam niedawno w życie ostatnią z tych porad, czyli suplementację kolagenem, ale bez większych efektów. Wydawało mi się jednak, że temat został już ogarnięty, ale oczywiście znów coś się zaczęło psuć w październiku. Kolejna taka koszmarna jesień/zima jak ostatnio… Lepiej nawet nie myśleć. Tym razem pomógł mi mały eksperyment. Niemal przypadek. I kolejna dobra rada. Złapałam nowy trop. Zrobiłam research (zresztą dobrze być zawsze na bieżąco…) i… chyba dokonałam naprawdę przełomowego odkrycia w kwestii zdrowia skóry:-) Naprawdę na miarę ćwierćwiecza moich coraz bardziej uciążliwych problemów skórnych. Jakiego odkrycia? Dowiecie się z dalszej części posta.

Czytaj dalej Probiotyczny eksperyment, ph skóry i AZS

Lampka LivingColors i inne moje sposoby na sen

lampkaPrzyszła pora na nową kategorię na blogu: paleo gadżety, czyli produkty, które zostały przeze mnie wypróbowane i pasują do mojego stylu życia paleo. O ile zdarzają mi się dni bez parowaru i ciężkiej, ale mojej ulubionej, bo jak dotąd niezniszczalnej patelni firmy BergHoff, o tyle nie zdarza mi się już od ponad roku nie korzystać codziennie z lampki LivingColors firmy Philips. Dlaczego? Bo lepiej śpię:-) Chociaż nie jest to jedyny gadżet, którego używam w tym celu, to na pewno jeden z moich najulubieńszych! Zapraszam na posta o paleo gadżetach wspomagających sen i prawidłowy rytm okołodobowy potrzebny nam do normalnego funkcjonowania. Czytaj dalej Lampka LivingColors i inne moje sposoby na sen

Zakupy w chińskim sklepie. Fioletowe bataty, homary i durian

IMG_20160409_122415Niedawno odkryłam kolejne fajne źródło paleo jedzenia w UK: chińskie sklepy. Jeśli macie dostęp do azjatyckich sklepów, koniecznie zajrzyjcie i sprawdźcie, co mają w ofercie. Pierwszy sklep, do którego trafiłam, miał kilka fajnych produktów. Kiedy wracałam tam kolejny raz, zajrzałam po drodze do drugiego takiego sklepu. I na pewno będę tam wracać :-) Co ciekawego można znaleźć w takich sklepach? Chyba najpyszniejsze chipsy pod słońcem (z tajlandzkiego owocu durian), fioletowe bataty, puszki z kremem kokosowym, makaron z yama i… Czytaj dalej Zakupy w chińskim sklepie. Fioletowe bataty, homary i durian